24 godziny temu
D¼wiêki konaj± we mnie. Cisza targa uporczywie
przepatrzeniem, kr±¿y w krwistych potokach
gwa³town± reakcj±. Utlenia siê czas, a¿ wreszcie
- stop klatka - obraz chemicznej przemiany.
Perwersyjnie analizujê materiê, atomy, tkanki
i znajdujê pierwszy ruch. Nieznaczny skurcz
miêdzy ¿ebrami, który potêguje siê powtarzany
do znudzenia, kiedy poszukuje kwintesencji
w magnum opus. Zjawia siê my¶l. Rozumiem
- tam gdzie teraz stojê, nie ulegam grawitacji.
źródło:
http://www.portalliteracki.pl
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
D¼wiêki Cisza />przepatrzeniem, />gwa³town± Utlenia />- />/>Perwersyjnie />i Nieznaczny />miêdzy ¿ebrami, />do />
/>w Zjawia Rozumiem
/>- />
/>
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- S³owo
- Ojczyzna wielu
- Widnokó³ - tryptyk
- TEN /wiersz/
- W kolejce do reinkarnacji /wiersz/
- ciastko umoczone... /wiersz/
- Przed ¶witem /miniatura/
- Dylemat woskowej figury /opowiadanie/ ?
- Dzwony /wiersz/ X
- jest dziwnie /wiersz/ x
- Schlauf /wiersz/ x
- we¼ nó¿ naostrze go zanurz w szampanie i zar¿nij mnie /opowiadanie/