24 godziny temu
Niektórzy urodzili siê bez metaforycznej skóry,
bez odporno¶ci na rozmaite razy
serwowane przez stale rywalizuj±cych
terytorialistów homo sapiens sapiens,
lub—jak wolisz— z czuciem
posuniêtym daleko poza skalê mierników normy.
kim¶ takim jest And Nothingelse,
cz³owiek, wielkimi krokami zbli¿aj±cy siê
do tego umownego progu dojrza³o¶ci,
jakim s± trzydzieste urodziny.
Lista kontaktów w telefonie And
ogranicza siê do kilkunastu pozycji,
co przy wyeliminowaniu cz³onków rodziny
pozostawia mu ma³± garstkê przyjació³,
których pow¶ci±gliwie nazywa „znajomymi”.
Nie jest wiêc mizantropem zupe³nym;
czasami wypluwa z siebie knebel
utkany z goryczy i metafizycznego bólu.
Mówi wtedy "psia jej maæ".
Niektóre s³owa s± bardziej wa¿kie od innych,
jednocze¶nie wyra¿aj± gniew, zdumienie i rozpacz.
And Nothingelse mia³ w ¿yciu niewiele kobiet,
w³a¶ciwie najmniej z mo¿liwych "niewiele",
bo jedn± dziewczynê, która w wieku lat dziewiêtnastu
zostawi³a go po dwóch latach barwnego
³ó¿kowego po¿ycia, dla brytyjskiego chleba,
brytyjskiego mê¿czyzny i kariery.
Wtedy te¿, zacz±³ pisaæ, lub raczej - jak sam mawia
zachowuj±c dozê ironii i autorytycyzmu - kleciæ.
Pierwsza warsztatowa prawda And Nothingelse
mówi, ¿e poezji najbli¿sza jest prostota,
a najdalsze jest prostactwo, czyli efekciarskie
wysokosiê¿ne poetyzowanie podszywane nico¶ci±.
Poezja, jego zdaniem, musi przekonywaæ d³ug± fraz±;
przypomina polerowanie zarysowanej soczewki,
któr± bêdzie siê wypalaæ dziury w czaszkach,
topiæ mêtny wosk i rozgarniaæ chmury w ludziach
stukrotniej±cym "EUREKA".
And Nothingelse na wiarê przyjmuje, ¿e smutek
to znacznie wierniejszy kompan poezji ni¿ rado¶æ.
Wie jakim k³amstwem bywa drugi cz³owiek.
Tak ³atwo mu porzuciæ wspomnienie o nas
w ferworze codzienno¶ci.
Wie po co cz³owiekowi w ¿yciu chwile pustki,
¿e dziura istnieje tylko w kontekscie powierzchni,
¿e robaczek zwany pustk± wpe³za w g³owê
w jasno okre¶lonym celu.
Musisz zrozumieæ - szepcze robaczek - czucie
to najwiêkszy z przywilejów. ¯ywio³y
tylko chwilami splataj± siê w tobie,
wtedy tryska ¼ród³o, mo¿esz
przej¶æ sie na owocodajny spacer,
pood³awiaæ drobne impresyjki,
tylko po to by pó¼niej o nich napisaæ.
Wie, ¿e patrz±c w lusto
tylko on ma do siebie prawo,
bo tylko on widz±c tê twarz my¶li: oto ca³y ja,
ta zmienno¶æ.
źródło:
http://www.portalliteracki.pl
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
Niektórzy />bez />serwowane />terytorialistów />/>lub—jak />posuniêtym />
/>kim¶ And Nothingelse,
/>cz³owiek, />do />jakim />
/>Lista And
/>ogranicza />co />pozostawia />których „znajomymi”.
/>
/>Nie />czasami />utkany />Mówi "psia />
/>Niektóre />jednocze¶nie />
/>And Nothingelse ¿yciu />w³a¶ciwie "niewiele",
/>bo />zostawi³a />³ó¿kowego />brytyjskiego />
/>Wtedy />zachowuj±c />Pierwsza And Nothingelse
/>mówi, ¿e />a />wysokosiê¿ne />Poezja, />przypomina />któr± />topiæ />stukrotniej±cym "EUREKA".
/>
/>And Nothingelse ¿e />to />
/>Wie />Tak ³atwo />w />
/>Wie ¿yciu />¿e />
/>¿e />w />Musisz />to ¯ywio³y
/>tylko />wtedy ¼ród³o, />przej¶æ />pood³awiaæ />tylko />
/>Wie, ¿e />tylko />bo />
/>ta
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- rybka
- Strza³y na kirkucie [debiut]
- cognosce te ipsum
- Madeleine uczy siê poezji
- Drohobycz. Listopad/czerwiec
- Zanim bêdzie za pó¼no /opowiadanie/
- Baby. Fragment ksi±¿eczki dla dzieci, opowiadaj±cej o przygodach ma³ego Grzesia.
- Niezaadresowany list Edvarda Muncha /Wiersz/
- Delirium /opowiadanie/
- sukkub /wiersz/
- wyszed³em na ¶wiat³o /wiersz/ x
- URBI ET ORBI /wiersz/ x