24 godziny temu




Odwracam siê, ale obok nikogo nie ma - obojêtnie
czy jestem wzruszony, spokojny, czy kpiê - zostajê sam.
To pewnie te zbyt mocno unerwione palce. Wsadzam je
w wytrawiony oczodó³, przesuwam po ¿ebrach

- chcesz, mogê wystukaæ rytm. Bêdziemy siê w nim ko³ysaæ.
Ulegniemy aurze lekkiego wiatru i czerwonych blasków
p³omieni odbijaj±cych siê od ska³; za¶niemy
z poczuciem nowej religii starej jak ¶wiat.

Obudzê siê w mokrym ¶piworze, zmarzniêty
- jak przysta³o - na ko¶æ. Nie bêdzie za mn± nikogo,
komu móg³bym wsun±æ d³oñ w ciep³± ranê.

źródło:

http://www.portalliteracki.pl

Oceń informacje:

Aktualna ocena::

3

Wyślij odnośnik znajomym::

Tags:

/> /> />Odwracam />czy />To Wsadzam />w ¿ebrach /> />- Bêdziemy />Ulegniemy />p³omieni />z ¶wiat. />Obudzê ¶piworze, />- Nie />komu

Komentarze::


Dodaj komentarz

Twój podpis:
Twój komentarz
adres WWW:
Aby dodać komentarz należy wypełnić pola komentarz i podpis.
Twój komentarz zostanie wyemitowany po zatwierdzeniu jego treści przez moderatora.


Powiązane wiadomosci