24 godziny temu
Przy ziemi pe³znie chêæ nieujarzmiona
by biegaæ po niej dotykaj±c nieba,
we wnêtrzu szukaæ skrzyde³ pary ¶nionych,
za¶ z anio³ami dzieliæ siê powszednim chlebem.
Nie pierwsza moja i niedokoñczona
nie doprzêdziona nitka wiecznego tu³acza.
Puste poranki, wieczorów lampiony
szar± ¿ebracz± drogê naprzód znacz±.
Wystaj± w stêch³ej ciszy na rogatkach
dozorcy mojej dziennej racji szczê¶cia.
Skoñczona sprzeda¿ wyrobu na kartki!
Wypadnie znowu walczyæ o nie piê¶ci±…
Lecz kiedy wreszcie trochê siê ogarnê,
za³atam dziury w duszy, na kolanach,
wytarte reszki uczuæ zgarnê marne
do kupy, w jedno z³o¿y je g³owa sterana,
gdy uda mi siê w koñcu dobiæ brzegu
Krainy Zawsze Sytych i Odzianych,
wtedy ja bêdê po mej ziemi biegaæ!
Odrosn± skrzyd³a dawno obiecane.
Potem przysi±dê na bruku u Bramy
na szlaku piek³a i nieba, okrakiem,
niech no do czapki jeden u¶miech skapnie –
tam najbogatszym ja bêdê ¿ebrakiem!
źródło:
http://www.portalliteracki.pl
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
Przy />by />we ¶nionych,/>za¶ />
/>Nie />nie />Puste />szar± ¿ebracz± />
/>Wystaj± />dozorcy />Skoñczona />Wypadnie />
/>Lecz />za³atam />wytarte
/>do />
/>gdy
/>Krainy Zawsze Sytych Odzianych,
/>wtedy />Odrosn± />
/>Potem Bramy
/>na />niech –
/>tam ¿ebrakiem!
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- Studium dzia³acza
- Manuskrypt z Grobu ¦wiêtego(?)t>
- Dekady
- Kamieñ /wiersz/
- Platon ma racjê?? /wiersz/~
- Przebudzenia (ostatnie) /wiersz/
- Przed ¦wiêtem Zmar³ych /wiersz/ ?
- ¯ó³knê /wiersz/ ?
- Moim rodzicom /wiersz/ x
- Atylla albo rzecz o tolerancji 1 /opowiadanie/
- Modlitwa
- Szary papier pakunkowy /wiersz/ X