24 godziny temu

Pamiêtam, ¿e którego¶ dnia nawiedzi³ mnie Mi³oszowy duch.
Nic nie mówi³. I nawet nie dane mi by³o us³yszeæ jego g³osu.

Wtedy to pomy¶la³em o najwy¿szym szczycie ¶wiata.
¯e mo¿na go by³oby zdobyæ, ¿e z tym duchem mo¿na,
                                                                    mo¿na wszystko.

I w jednej chwili sta³em na najwy¿szej wie¿y w Damaszku.
Patrzy³em w cztery strony ¶wiata, a robi³em to w taki sposób,
jak nikt inny wcze¶niej tego nie robi³. Pomy¶la³em, ¿e nawet nie móg³by.

Czu³em jak wszystko chcia³o mówiæ przeze mnie:
krajobraz, miasta, ludzie, samochody.
Jak wstêpowa³ we mnie wszelki duch kopu³ tego ¶wiata,
a niezmarnowany czas, który przede mn±, radowa³ siê.
Na sam± my¶l, widoki szczytu zapiera³y dech w piesiach.

Ale potrzebowa³em jeszcze jednej nocy,
jeszcze jednego dnia na obmy¶lenie trasy,
bo wspinaczka by³a ju¿ pewna.

Jak pewne by³o ¿ycie, trwaj±ce z rozwart± paszcz±,
które ju¿ czeka³o, na strudzonego mêdrca.




źródło:

http://www.portalliteracki.pl

Oceń informacje:

Aktualna ocena::

3

Wyślij odnośnik znajomym::

Tags:

Pamiêtam, ¿e Mi³oszowy />
Wtedy ¶wiata.
¯e ¿e
                                                                    />
I Damaszku.
Patrzy³em ¶wiata, Pomy¶la³em, ¿e />
Czu³em
Jak ¶wiata,
a
/>
Ale
jeszcze
bo
/>
Jak ¿ycie,
/> /> /> />

Komentarze::


Dodaj komentarz

Twój podpis:
Twój komentarz
adres WWW:
Aby dodać komentarz należy wypełnić pola komentarz i podpis.
Twój komentarz zostanie wyemitowany po zatwierdzeniu jego treści przez moderatora.


Powiązane wiadomosci