24 godziny temu
Samuel Menashe
niziutki staruszek w jasnoniebieskim garniturze
to poeta którego spotka³em przypadkiem w ksiêgarni
zaprosi³ mnie na wieczór autorski
ale nie skorzysta³em z zaproszenia
a teraz z poczuciem winy czytam w The Economist
nekrolog niedocenionego mistrza
i my¶lê o przekleñstwie bycia tym kim jestem
poznanie mojej skromnej osoby
nie koñczy siê pomy¶lnie dla znanych pisarzy
przez zbieg okoliczno¶ci by³em s±siadem
Raymonda Carvera w ostatnim roku jego ¿ycia
choroba która po¿era³a jego p³uca nagle przy¶pieszy³a
a w moich papierzyskach jest nekrolog z lokalnej gazety
Ginsbergowi te¿ nie wyszed³ na dobre u¶cisk mojej d³oni
ale ten krakowski nie by³ na tyle skuteczny by zadzia³aæ
musia³em go powtórzyæ po odczycie w parnym Providence
i w specjalnej teczce o beat generation przechowujê teraz
kilkana¶cie podsumowañ niezwyk³ego ¿ycia
Baszewisa Singera wyczekiwa³em tak jak paparazzi
na pasie zieleni rozdzielaj±cym Broadway powy¿ej 72-iej ulicy
a gdy siê pojawi³ z torebk± pe³n± okruszków dla stada go³êbi
przeszed³em obok niego powoli nie¶mia³o nonszalancko
witaj±c go nazbyt ¶miertelnym Szolem Alejchem Reb Singer
pogr±¿y³em te¿ dwóch innych noblistów: Mi³osza i Brodskiego
w oficjalnych biografiach nie ma o mnie najpodlejszej wzmianki
ale przecie¿ umarli a ja ich spotka³em zapominaj±c o jêzyku
w gêbie umieraj±c ze wstydu ¿e nie potrafi³em nic z siebie wydukaæ
jestem zwiastunem odej¶cia przeze mnie koñczy siê literatura
a wszystko zaczê³o siê w dopiero co otwartej kawiarni literatów
w czasach gdy ulica Kanonicza by³a ci±giem wal±cych siê ruin
przez m³odzieñcz± bezczelno¶æ za³apa³em siê na spotkanie
krakowskich luminarzy pióra z trójk± obcych mi Amerykanów
Susan Sontag John Ashberry i William Saroyan trwali w ciszy
forpoczta krakowskiej literatury by³a solidnie na bakier z angielskim
francuski i niemiecki sta³y siê narzêdziem zdawkowych bana³ów
z pewno¶ci± by³ tam jaki¶ niespecjalny agent s³u¿b specjalnych
rozmowa umar³a a wkrótce potem w Kaliforni odszed³ Saroyan
i Sontag nieskutecznie próbowa³a metafor± blokowaæ chorobê
i tylko Ashberry poeta którego nie rozumiem w ¿adnym jêzyku
pozosta³ zadaj±c tymczasowy k³am mojej demonicznej mocy
źródło:
http://www.portalliteracki.pl
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
Samuel Menashe/>niziutki />to />zaprosi³ />ale />a The Economist
/>nekrolog />i />
/>poznanie />nie />
/>przez />Raymonda Carvera ¿ycia
/>choroba />a />
/>Ginsbergowi />ale />musia³em Providence
/>i />kilkana¶cie ¿ycia
/>
/>Baszewisa Singera />na Broadway 72-iej />a />przeszed³em />witaj±c ¶miertelnym Szolem Alejchem Reb Singer
/>
/>pogr±¿y³em Mi³osza Brodskiego
/>w />ale />w ¿e />
/>jestem />a />w Kanonicza />przez />krakowskich Amerykanów
/>
/>Susan Sontag John Ashberry William Saroyan />forpoczta />francuski />z />rozmowa Kaliforni Saroyan
/>i Sontag />i Ashberry ¿adnym />pozosta³ />
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- Ma³y je¿
- LiterAktóra
- przydro¿na Giocondo
- metamorfoza
- POMIESZANIE Z POPL¡TANIEM /wiersz/ ~
- postlegomena /wiersz/
- P³on±ca ¿yrafa /wiersz/ ?
- Maskarada /wiersz/ x
- Spokój /w s³owach, pozornie bez sensu, te¿ mo¿na odnale¼æ sens/ x
- ANANKE/opowiadanie fantasy/ x
- Piekielne bli¼niêta - rozdzia³ 4 ->x
- Erotyk ilmenitowy /wiersz/