24 godziny temu
feta
prolog
nad star± wiosk± spo¶ród ruin
rozbrzmiewa pie¶ñ
obserwujê dyskretnie
umar³ych mistrzów
bior± chmurê za wino
¶wiat chybocze w zamglonych g³owach
na cytrze przygrywa jimy
lotnymi akordami
umberto l¶ni, popatrz
na zêbach sarkazmu
a salvador pasjê zrzuci³
do oliwnego t³oku
william za¶ na boku
roluje ciê¿kiego skrêta
wiatr niesie pog³os
nowinki szybko docieraj±
nad delt± gangesu
s³ysz± sybarytki
z ochot± przylatuj±
obna¿one, wypachnione
widzê te¿ siebie nad ka³u¿±
jestem niefrasobliwym pasterzem
który opodal poi baranki
i ojcze szepce
¶cie¿ka prowadzi dalej
nie znam zagadek
nie miewam koszmarów
nawet nie czujê krzy¿a
na swoich plecach
1.
spragniony na królewskim dukcie
samotny wieszcz ku przeznaczeniu
wijê siê wê¿em, dziko-ptasio kr±¿ê
torba ze spu¶cizn± na plecach
z drugiej strony pagórka
dochodzi ³omot bêbnów
³±ka topi siê w ¿arze
za mn± miasteczko
gotowe do ¶wiêta
2.
rozpoznajê taniec
a to w±skie l¶nienie
scyzoryka
wyczu³em ju¿ kiedy¶
gustujê w wolnym ¿yciu
ca³ujê i ¿egnam was
istoty ma³e jednobarwne
uwiêzione w pieczarze
3.
znam dobrze buczenie
z ob³ych portyków
zakrytych studni
mistycznych lasów
nadchodzi i otula
podnoszê palec do ust
szszsz
szszsz
4.
co siê sta³o?
lawina?
g³az?
t³umy
aaaa
wrzeszcz±
aaaa
na trybunach
tamburyny, kot³y, talerze
w tle
idzie procesja
wchodzi wielki kozio³
protagonista
z wê¿em
ma cynow± koronê i przy³bicê
zrasza kamienne schody
mech ro¶nie
5.
mam w mózgu
elektryczny cyrk
który pozna³ granice
i wybra³ trasê
ku utrapieniu
cia³a
6.
wolno¶æ lub ¶mieræ
dukt jest nieprzejezdny
tworzy okr±g
zamyka mnie zewsz±d
lis, ma³pa i orze³
wielk± wieczerz±
ukoñcz± bal
epilog
nawiedzi³em kumpli wiosenn± noc±
siedzieli przy kieliszkach
gdy mnie zobaczyli
wytrzeszczyli oczy i oniemieli
gdy¿ mieli mnie za umar³ego
ugo¶cili mnie:
napili¶my siê wina
zjedli¶my ¿ytnie pajdy
z fet± i oliwkami
a gdy nasycili siê
obejrzeli bacznie
i odrzucili
zrzuæ maskê
daj spokój cudom
tutaj ba³kany
nie przelewki
patrzê im w oczy
i zaczynam ¶piewaæ
¿e jestem mistrzem
tej ceremonii
¿e powróci³em
i nie ma siê ju¿
czego lêkaæ
a oni -
w ¶miech
źródło:
http://www.portalliteracki.pl
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
feta/>
/>prolog
/>
/>nad />rozbrzmiewa />
/>obserwujê />umar³ych />bior± />¶wiat />
/>na />lotnymi />umberto />na />a />do />william />roluje />
/>wiatr />nowinki />nad />
/>s³ysz± />z />obna¿one, />
/>widzê />jestem />który />i
/>¶cie¿ka />
/>nie />nie />nawet />na />
/>1.
/>spragniony />samotny />wijê />torba
/>z />dochodzi ³omot />³±ka ¿arze
/>za />gotowe ¶wiêta
/>2.
/>rozpoznajê />a />scyzoryka
/>wyczu³em
/>gustujê ¿yciu
/>ca³ujê ¿egnam
/>istoty />uwiêzione
/>3.
/>znam />z />zakrytych />mistycznych
/>nadchodzi />podnoszê />szszsz
/>szszsz
/>4.
/>co />lawina?
/>g³az?
/>t³umy
/>aaaa
/>wrzeszcz±
/>aaaa
/>na />tamburyny, />w />idzie />wchodzi />protagonista
/>z />ma />zrasza />mech
/>5.
/>mam
/>elektryczny />który />i />ku />cia³a
/>6.
/>wolno¶æ ¶mieræ
/>dukt />tworzy />zamyka
/>lis, />wielk± />ukoñcz±
/>epilog
/>nawiedzi³em />siedzieli
/>gdy />wytrzeszczyli />gdy¿
/>ugo¶cili />napili¶my />zjedli¶my ¿ytnie />z />a />obejrzeli />i
/>zrzuæ />daj />tutaj />nie
/>patrzê />i ¶piewaæ
/>¿e />tej />¿e />i />czego
/>a
/>w ¶miech
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- Kochanek mimo woli
- lo¿a
- pó¼na mi³o¶æ (R)
- pensjonat /wiersz/~ [debiut]
- perspektywy /wiersz/
- Wampiry i wilko³aki /rozdzia³ 11, 12 i epilog /powie¶æ/~x?
- Zlecenie /fragment /powie¶æ/ x
- Wodz±c wzrokiem po pokoju przed ¶witem /wiersz/
- Rzeczy prawdziwe i najprawdziwsze /wiersz/ ->x
- Kangurek /wiersz dla dzieci/
- Widzenie bezoczne /opowiadanie/ ?
- Narodziny