24 godziny temu
zabawa
gra³em w bierki
bra³em co popadnie
co do mnie co po mnie
niech sobie upadnie
bra³em owe gierki
za bezkarne sztuczki
bez karnej nauczki—
nabiera³em siebie
tak ¼le tak niedobrze
jak dobrze nie mówiæ
niedobrze o zmar³ych
bo oni wrêcz uparcie
milcz± na nasz temat
dobrze nie mówiæ jak
zmarz³y w nich s³owa
na warcie tak zimnej
¿e zesztywnia³ jêzyk
nie mówiæ jak dobrze
byæ by szybko nie byæ
w niedoborze ¿ywych
wierzyæ w ¿ywe wiêzy
jak dobrze mówiæ nie
trac±c otuchy ¿e to co
odchodzi nie by³o bez
celu ¿e by³o naprawdê
jak nie mówiæ dobrze
czy dobrze nie mówiæ
skoro przeznaczeniem
jest powszechna cisza
zdychanie na znak
winny lub inny
le¿ysz na wznak i wzdychasz
oddalony o jedn± wredn± spó³g³oskê
od przyczyny smutku
BHP
bijcie na umór
hodujcie herezje
pijcie na alarm
spó³g³oski bezd¼wiêczne
d¼wiêczne niewdziêczne
osobno zupe³nie bez wyrazu
ale zaprzêgnijcie je do s³owa
i rusza wielki wóz
krêc± siê ko³a
zmienia siê ¶wiat
10-8-6-4-2
sta³em na wysoko¶ci zadania
spogl±da³em to tu to tam
a potem usiad³em
nieco ni¿ej
i ju¿
cyrk
to arena
wokó³ której
niewybredne t³umy
wiwatuj± na cze¶æ zwierz±t
nak³onionych mozolnie do b³azeñstwa
zwierzêta staj± siê w ten sposób bardziej ludzkie
choæ ludzie upodabniaj± siê do zwierz±t
wiwatuj±c dla siebie samych
niezdolnych do zadumy
¿e to w³a¶nie
jest ca³y
cyrk
zdrada
powietrze
jest pe³ne tajemnic
najzwyklejsze oddychanie
sprawia ¿e chcesz czy nie chcesz
zamieniasz siê w zaufanego powiernika
w czasie miêdzy wdechem i wydechem
chcesz czy nie chcesz zdradzasz
nie jest sekretem ¿e ¿yjesz
dziêki puszczaniu
pary z ust
s³oneczko
s³oñce krwawo wschodzi aby krwawo zaj¶æ
w tej podró¿y naprawdê the sky is the limit
po drodze roztapia lody aby ton±æ w wodzie
albo rozprasza ciemno¶ci aby rzucaæ cienie
w jego promieniach pó³ na pó³ ¶mieræ i ¿ycie
a ludzie mru¿± oczy i odwracaj± siê plecami
niechêtni przyznaæ ¿e opalenizna spalenizna
to dowody jak ma³o dzieli piêkno od zgorzeli
a ono buja w ob³okach chowa siê za chmur±
zachodzi aby wróciæ po wszystkich zaj¶ciach
by by³a jasno¶æ ¿e schody warte s± zachodu
rezonans
na koñcu jêzyka
trochê miodu nieco jadu
i jeszcze co ¶lina przyniesie
i co wydajesz siê mieæ na my¶li
czyli jak mówi³ pewien duñski ksi±¿ê
s³owa s³owa s³owa nie wiêcej i nie mniej
uk³adaj je w zdania wzno¶ mod³y i mosty
od siebie do tych co bliscy lub obcy
wype³niaj czas nadawaj imiona
bo rzecz od rzeczy staje siê
prawdziwsza gdy staje
na koñcu jêzyka
harmonia
szukasz jakiego¶ modus vivendi
chcesz byæ na tyle dla siebie
by wystarczy³o dla innych
ale zawsze co¶ nie gra
uliczny grajek z dalekiego kraju
podpowiada w podziemnym pasa¿u
¿e harmoniê trzeba rozci±gaæ i kurczyæ
kurczyæ i rozci±gaæ by zabrzmia³a muzyka
bez powtórki
¿yjê na wielu p³aszczyznach
a wszystkie
r
ó
w
n
i
e
pochy³e
rz±dzi mn± pycha
która ka¿e pchaæ siê
na szczyt gdzie we mgle
czeka Bóg lub krater
mam zawsze pod górkê
choæ ci±gle siê staczam
by w koñcu niepysznie
spocz±æ w dole na dnie
jest we mnie Syzyf
jest serce i kamieñ
p³ynie za mn± z wy¿yn
lawa -- boska troska
ludzkie przeznaczenie
szydzi sobie z mitu
choæ równie dobrze
mo¿e byæ odwrotnie
źródło:
http://www.portalliteracki.pl
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
zabawa/>
/>gra³em />bra³em />co />niech />
/>bra³em />za />bez />nabiera³em />
/>
/>tak ¼le
/>
/>jak />niedobrze />bo />milcz± />
/>dobrze />zmarz³y />na />¿e />
/>nie />byæ />w ¿ywych
/>wierzyæ ¿ywe
/>
/>jak />trac±c ¿e />odchodzi />celu ¿e
/>
/>jak />czy />skoro />jest />
/>
/>zdychanie
/>
/>winny />le¿ysz />oddalony />od />
/>
/>BHP
/>
/>bijcie />hodujcie />pijcie />
/>spó³g³oski />d¼wiêczne />osobno />ale />i />krêc± />zmienia ¶wiat
/>
/>
/>10-8-6-4-2
/>
/>sta³em />spogl±da³em />a />nieco />i />
/>
/>
/>
/>cyrk
/>to />wokó³ />niewybredne />wiwatuj± />nak³onionych />zwierzêta />choæ />wiwatuj±c />niezdolnych />¿e />jest />cyrk
/>
/>
/>
/>
/>zdrada
/>
/>powietrze
/>jest />najzwyklejsze />sprawia ¿e />zamieniasz />
/>w />chcesz />nie ¿e ¿yjesz
/>dziêki />pary />
/>
/>s³oneczko
/>
/>s³oñce />w the />po />albo />w ¶mieræ ¿ycie
/>a />niechêtni ¿e />to />a />zachodzi />by ¿e />
/>
/>rezonans
/>
/>na />trochê />i ¶lina />i />czyli />s³owa />
/>uk³adaj />od />wype³niaj />bo />prawdziwsza />na />
/>
/>harmonia
/>
/>szukasz modus />chcesz />by />ale />
/>uliczny
/>podpowiada
/>¿e
/>kurczyæ />
/>
/>
/>bez
/>
/>¿yjê />a
/> /> ó
/> /> /> />
/>pochy³e
/>
/>rz±dzi />która
/>na />czeka Bóg />
/>mam />choæ />by />spocz±æ
/>
/>jest Syzyf
/>jest />p³ynie />lawa />
/>ludzkie />szydzi />choæ />mo¿e
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- Komando specjalne
- Starucha
- Omota³o j± tysi±c ma³ych nietoperzy ?
- Tulipany (R)
- Kierowca /horror drogi ;) /opowiadanie/ ~
- Strach /wiersz/~~
- Nadzieja /dramat/
- wyznanie niewiary /wiersz/ ?
- Ubique demon /Czym i kim mog± byæ w rzeczywisto¶ci demony? /opowiadanie/
- zmierzch, dzieñ siódmy /wiersz/ ?
- Widzenie bezoczne /opowiadanie/ ?
- aleksandryjska girlanda /wiersz/