24 godziny temu
Pewna cêtkowana hiena
uwielbia³a Beethovena.
S³ucha³a go nieustannie,
i przewa¿nie na sawannie.
Niekiedy wrêcz do znudzenia.
Kosztem snu… I bez jedzenia.
Czêsto a¿ po blady ¶wit.
A mia³a ponad sto p³yt.
I wszystkie jego utwory.
Nie rozumia³ tego goryl;
„Te sonaty, te kwartety? –
Czy to dobre na apetyt?”
„Na có¿ komu te symfonie?”,
dziwi³y siê hienie s³onie.
Lwom za¶ by³o trochê wstyd,
gdy¿ nie mia³y ¿adnych p³yt.
I nie zna³y Beethovena
(Beethovena zna³a hiena)
Posz³y zatem do ksiêgarni.
Ale by³ tylko Vivaldi.
Szopen, Mozart oraz Bach.
Na sprzedawcê pad³ wiêc strach.
Lecz przekona³ wkrótce lwy,
¿e Bach nie jest taki z³y.
Lwy wziê³y jednak Szopena
(Skoro nie ma Beethovena).
I s³uchaj± tej muzyki
w samiutkim ¶rodku Afryki.
My¶licie, ¿e to przesada?...
Nad sawann± zmierzch zapada…
źródło:
http://www.portalliteracki.pl
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
/>Pewna />uwielbia³a Beethovena.
/>
/>S³ucha³a />i />
/>Niekiedy />Kosztem />
/>Czêsto ¶wit.
/>A />
/>I />Nie />
/>„Te –
/>Czy />
/>„Na />dziwi³y />
/>Lwom />gdy¿ ¿adnych />
/>I Beethovena
/>(Beethovena />
/>Posz³y />Ale Vivaldi.
/>
/>Szopen, Mozart Bach.
/>Na />
/>Lecz />¿e Bach />
/>Lwy Szopena
/>(Skoro Beethovena).
/>
/>I />w ¶rodku Afryki.
/>
/>My¶licie, ¿e />Nad />
/>
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- Les Deux Magots
- Dwukrotny zwrot
- Oratio vincta /debiut
- Noc jesienna (R)
- Stró¿ka
- audycja ponadczasowa /wiersz/
- Ludzie nocy /powie¶æ/
- AntyK /wiersz/
- Aborcja /wiersz/ x
- Gdy mi ciebie zabraknie... /rozmy¶lanie/ x
- Zemsta prodi¿a /opowiadanie/ x
- Muzyka uliczna /m³odego socjomuzyka prze¿ycia w esej spisane/ ->x