24 godziny temu
"Zreszt± to nie by³ fina³, to by³a uwertura." *
S³oñce zliza³o zimê z dachów. Nic wiêcej. Mieli¶my parê gwo¼dzi
i drewno kruche jak czerstwy chleb. Tak ma³o nas by³o, choæ ka¿dy
wieczór zbiera³ czyje¶ cienie z poszycia. Nie uwierzysz, tatku. Mija³ rok,
a modlitwy wci±¿ nios³y zapach krochmalu. O ¶wicie sen jak jaszczurka
wpe³za³ pod kamienie. Ci±¿y³ na skroniach. Niedo¶niony jeszcze.
Kiedy nadszed³ maj, ko³a wrzyna³y siê w b³oto jak w ¿yw± ranê.
Dwie mile, droga u stóp miasta jak twierdzy. To w maju przyjecha³ stryj.
prosto z Davos. Wiecznie z papierosem w ustach. Ca³owa³ piersi Maliny
i moje w³osy. Trzeciego dnia zwie¼li fortepian, czarny jak ¶mieræ,
jak mogi³a matki po roztopach. Brzezina pêcznia³a w deszczu.
Nie wiem, co dalej. Baby mówi±, ¿e pogoda. Mamy dwa krzy¿e
i okno otwarte na o¶cie¿; powia³o od wschodu i mówi±, wyschnie –
go¶ciniec, ¶ciana, grób. Jeszcze sny nie te. Ale kiedy¶ zel¿ej±.
* J. Iwaszkiewicz, "Brzezina"
źródło:
http://www.portalliteracki.pl
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
/>"Zreszt± *
/>
/>
/>
/>S³oñce Nic Mieli¶my />i Tak
/>wieczór Nie Mija³ />a ¶wicie
/>wpe³za³ Ci±¿y³ Niedo¶niony
/>
/>Kiedy ¿yw±
/>Dwie />prosto Davos. Wiecznie Ca³owa³ Maliny
/>i Trzeciego ¶mieræ,
/>jak Brzezina />
/>Nie Baby ¿e Mamy
/>i –
/>go¶ciniec, ¶ciana, Jeszcze Ale />
/>
/>
/>
/>* Iwaszkiewicz, "Brzezina"
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- Póty dzban wodê nosi, póki wiatru w spodniach ?
- Zenon z Elei
- ***(Jestem krajobrazem który) [debiut]
- Plaudite, cives
- Rozbój w bia³y wiersz
- Booster mówi: /wiersz/ ~
- ¦pij kolego/wiersz/~~
- Do¶wiadczenie /wiersz/ ~
- ko³ysanka /wiersz/ x
- *** [tandetne wspomnienie] /wiersz/
- Na wiosnê odrastam jak ¶ciêta trawa /wiersz/ x
- Motek /wiersz/