24 godziny temu
siedzieli¶my na werandzie, jedz±c bu³kê z mlekiem
Madeleine nazywa³a to aliment-réconfort. przyjemno¶æ
ch³odzi³a gard³a. z gramofonu dobiega³ d¼wiêk
Serenady Schuberta. pomy¶la³em, ¿e utwory Franza
dramatycznie zmagaj± siê z czasem, a melancholia
zawsze bêdzie dzia³a³a jak narkotyk
wiesz, Madeleine, ta serenada jest jak dojrza³o¶æ
niby powa¿na, a tak bardzo têskni za beztrosk±
znan± tylko dzieciom. to jak drzewa, które dorastaj±
do zimy, rozbieraj±c siê po ostatni li¶æ. lecz nam
m³odo¶æ nie wróci na wiosnê. to nie jaskó³ki dymówki
niebieskie, wszystko niebieskie - p³acz i ca³a reszta
matka mówi³a - nie opuszczaj Orleanu. gotyk wci±¿ kr±¿y
pod skór±. przejd¼ przez w±skie, brukowane uliczki
nie spiesz siê, nie wypuszczaj s³odkiej Loary z ust
źródło:
http://www.portalliteracki.pl
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
/>Madeleine aliment-réconfort. />ch³odzi³a />Serenady Schuberta. ¿e Franza/>dramatycznie />zawsze />
/>wiesz, Madeleine, />niby />znan± />do />m³odo¶æ />niebieskie, wszystko />
/>matka Orleanu. />pod />nie Loary
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- Komando specjalne
- Vicious Circle
- O s±siadach, bzykaniu pszczó³ i d¿d¿ownicach w d¿insach
- Tadeusz Solecki ''MUZYKA SFER NIEBIESKICH''
- Jak bardzo (R)
- Zupe³nie nic (R)
- Z³ota Szata
- Przebudzenia IV /wiersz/
- JESIENI¡ /gdy brak mi³o¶ci i akceptacji/ -> x
- Poproszê bilet na ¿ycie w biegu /opowiadanie/ x
- dlaczego wszyscy siê na mnie patrz±... /wiersz/ ->x
- c.v. /konkurs OLJ/