24 godziny temu
Mog³abym jeszcze wybuchn±æ ¶miechem.
Mo¿e us³ysza³by¶, gdy znudzonym gestem wyrywam siê
z ram. Wystarczy pstrykn±æ palcem, by przerwaæ milczenie,
ciê¿kie, jak sze¶ædziesi±t kilogramów niewoli.
£±cz± nas ju¿ tylko cienie umar³ych. Przywyk³am.
Schodz± ze wzgórza markotne sny. Nad ranem
morska latarnia na ¶rodku ³ó¿ka o¶wietla drogê zagubionym okrêtom.
Odleg³o¶æ ma tylko znaczenie symboliczne. Przychodzisz
mi na my¶l. Od niechcenia. Pamiêtam i zapominam.
Naturalny proces proszê wysokiego s±du. Cierpiê
na zaniki pamiêci, plujê melancholi±. Proszê o ³agodniejszy wymiar kary.
źródło:
http://www.portalliteracki.pl
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
Mog³abym ¶miechem./>Mo¿e />z Wystarczy />ciê¿kie, />
/>£±cz± Przywyk³am.
/>Schodz± Nad />morska ¶rodku ³ó¿ka />
/>Odleg³o¶æ Przychodzisz
/>mi Pamiêtam />Naturalny Cierpiê
/>na Proszê ³agodniejszy
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- Na teraz
- Vicious Circle
- Awaria /¿art/
- Nieobecno¶æ
- prosto_nelka (R)
- Czerwiec pachnie truskawkami
- Wydawnictwo S³owo Kluczowe poszukuje nowych Autorów
- uderz w stó³, a kogut zapieje /wiersz/~~
- Ksiêga Serafina - Prolog /powie¶æ/
- mój w³asny pogrzeb /wiersz/
- Stare formy /wiersz/
- Motyl Bazyli /wierszyk dla dzieci/