24 godziny temu

Zawsze kiedy spogl±dam w niebo, móg³bym
przecie¿ powiedzieæ, ¿e obchodzê ziemie,
¿e czujê bardziej ni¿ ktokolwiek wcze¶niej,
niczym niezm±con± miêdzyplanetarn± przestrzeñ,
liczon± pomiêdzy widzimy siê... a jeste¶.

Wyruszam w p³aszczu, bo p³omieñ policzków
przyby³ych z powietrza w ciep³e, obwieszcza
lodowaty kaprys dnia. To nie sen, bo wszystkie
mo¿liwo¶ci s± w nas. Nie jeste¶ p³atkiem ¶niegu,
ani ja motylem z minionego lata.

Gonimy siê po biegunach. Powietrze jest rzadkie,
a mimo wszystko pragniemy wiêcej.
Opatrzno¶æ chroni odurzonych, a ty jeszcze szepczesz:
Spójrz na te gwiazdy, bo nigdy przedtem, nie mia³e¶ ich tak blisko.
¯ycie jest paradygmatem - nic tu nie jest dane raz na zawsze.

Nasze, to rzadkie powietrze,
a oczy nieobecne, wytchnieniem dla luster.

I tylko chwil± by³em - twoim odbiciem, jestem.


źródło:

http://www.portalliteracki.pl

Oceń informacje:

Aktualna ocena::

3

Wyślij odnośnik znajomym::

Tags:

Zawsze />przecie¿ ¿e />¿e />niczym />liczon± /> />Wyruszam />przyby³ych />lodowaty />mo¿liwo¶ci Nie ¶niegu, />ani /> />Gonimy Powietrze />a />Opatrzno¶æ />Spójrz />¯ycie /> />Nasze, />a /> />I /> />

Komentarze::


Dodaj komentarz

Twój podpis:
Twój komentarz
adres WWW:
Aby dodać komentarz należy wypełnić pola komentarz i podpis.
Twój komentarz zostanie wyemitowany po zatwierdzeniu jego treści przez moderatora.


Powiązane wiadomosci