24 godziny temu

i czemu¿ to ciê spotka³am
gdzie¶ po¶rodku tamtej ¶rody?
ju¿ spokojnie dosyæ by³o,
sennie jak przed burz±, lepko,
nieprzytomnie

ja na palcach przemyka³am,
miêdzy pe³ni±, drug± kwadr±
miêdzy lunchem a urlopem
na paluszkach,
puenty by³y nieco zdarte
i nietrafne:

¿e ju¿ dawno nienale¿ne,
niezale¿nie od pogody
nic siê przecie¿ nie objawi,
w ¿aden kszta³t siê nie ubierze,
¿e kolory wyp³owia³y,
w szafie br±zy i po¿ó³k³o,
to co l¶ni³o

a¿ tu proszê: niespodzianka,
bo natknê³am siê przypadkiem,
gdzie¶ w drzwiach wrze¶nia,
ot, na ciebie- nios³e¶ w d³oni
dwa kasztany

i przemykam siê na palcach,
by nie sp³oszyæ, nie naruszyæ
tych ksiê¿yców, ponad sto³em
mgie³ i têczy wprost z monide³,
wylewaj± siê z komody
pomarañcze i czerwienie,
ostry b³êkit siê zagnie¼dzi³
tu¿ za oknem

my¶lê czasem, zw³aszcza wtedy,
gdy mnie lewy paluch boli,
¿e ciê tka³am w³a¶nie po to,
by postawiæ stopy w trawie
i pój¶æ t± miêtow± ¶cie¿k±
wzd³u¿ jeziora

otwieraj±c dzieñ zdziwieniem
tak jak kluczem

źródło:

http://www.portalliteracki.pl

Oceń informacje:

Aktualna ocena::

3

Wyślij odnośnik znajomym::

Tags:

/>gdzie¶ ¶rody? />ju¿ />sennie />nieprzytomnie /> />ja />miêdzy />miêdzy />na />puenty />i /> />¿e />niezale¿nie />nic />w ¿aden />¿e />w />to /> />a¿ />bo />gdzie¶ />ot, />dwa /> />i />by />tych />mgie³ />wylewaj± />pomarañcze />ostry />tu¿ /> />my¶lê />gdy />¿e />by />i ¶cie¿k± />wzd³u¿ /> />otwieraj±c />tak />

Komentarze::


Dodaj komentarz

Twój podpis:
Twój komentarz
adres WWW:
Aby dodać komentarz należy wypełnić pola komentarz i podpis.
Twój komentarz zostanie wyemitowany po zatwierdzeniu jego treści przez moderatora.


Powiązane wiadomosci