24 godziny temu
nic ju¿ nie czuje
nic ju¿ nie ma
jestem pusta jak skorupa
nie ma nic
ani to poezja
ani to ¿ycie
ani to wiatr na wzgórzu
ani to oddech szemrz±cy
mo¿e i lepiej tak
bez uczuæ
na nic ju¿ nie jeste¶ nara¿ony
wreszcie bezpieczny
nic nie jest ju¿ w stanie ciê dotkn±æ
nic nie jest ju¿ w stanie cie zranic
jeste¶ sina, twarda, maszyna
ty rzadzisz, decydujesz,
wyznaczasz granice dzi¶ i jutra
byleby tylko nikt nie podchodzi³ zbyt blisko
byleby tylko nie próbowa³ mówiæ o uczuciach
ju¿ nie, zapó¼no...
to co umar³o, nie o¿yje, nie chce o¿yæ
boi siê i strach ten bedzie ju¿ chyba zawsze
silniejszy ni¿ wszystko inne
ni¿ ¿ycie, ni¿ mi³o¶æ
zazdroszcze prostoty ludziom
zazdroszczê mo¿liwo¶ci kochania
zazdroszcze motywu brania i dawania
jak równie¿ ca³owania, dotykania...
ale wiem, ¿e zbyt wiele z³ych rzeczy siê sta³o
nie potrafiê o tym zapomnieæ
wlec siê to bêdzie za mn± chyba ju¿ do koñca
nie chce mi siê ju¿ walczyæ, staraæ, zdobywaæ
nie chce mi siê ju¿ tak naprawdê nic
nie wiedzê g³êbszego, ¿adnego sensu w tym
nie mam si³ na kolejn± próbê
nie mam si³...
zbyt wiele ich by³o nieudanych
mo¿e to pesymizm
gówno mnie to obchodzi
moja g³owa roztrzaskana na murze potysi±ckroæ
nie, nie z³o¿y siê ju¿ do kupy
zasn±æ, znikn±æ lub egzystowaæ jak ro¶lina
robocik, jak wiêkszo¶æ ludzi, nic w tym dziwnnego
wiêcej daæ nie mogê od siebie
da³am ju¿ wszystko, wypali³am siê
przesta³am istnieæ tak naprawdê
czasem jest taka granica
jak siê j± przekroczy nie ma ju¿ powrotu
mi³o by³o poznaæ naprawdê
wam siê pewnie uda
powodzenia
pogodzi³am siê ju¿ z pora¿k±
bêdê ¿yæ jak ¿yj± miliony letnio
i bez uczuæ, bo mi tak bêdzie wygodniej
nie dam siê znowu zraniæ nikomu
nawet nie bêdê ju¿ próbowaæ
nikomu ju¿ nie zaufam
z nikim siê nie zaprzyja¼niê
nikogo nie pokocham
tak bêdzie bezpieczniej
mo¿e to i nie ¿ycie
mo¿e, ale jak chcia³am,
mog³am, dawa³am, nie by³o nikogo
teraz jest ju¿ zapó¼no na cokolwiek
niestety mam doskona³± pamiêæ
niestety, my¶la³am, mogê zacz±æ
jeszcze raz, spróbowaæ, mo¿e,
mo¿e tym razem siê uda
nie, nie uda siê
przesta³am siê ³udziæ
rozwia³am z³udzenia
zawsze bêdê powracaæ do schematu
zawsze bêdê uciekaæ
dzia³ac w ten sam sposób
daremny trud, daremny...
no wiêc, b±d¼cie zdrowi
źródło:
http://www.portalliteracki.pl
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
/>nic />jestem />nie />/>ani />ani ¿ycie
/>ani />ani />
/>mo¿e />bez />na />wreszcie />
/>nic />nic />jeste¶ />ty
/>
/>wyznaczasz />byleby />byleby />ju¿ />
/>to />boi />silniejszy />ni¿ ¿ycie, />
/>zazdroszcze />zazdroszczê />zazdroszcze />jak />
/>ale ¿e />nie />wlec />nie />
/>nie />nie ¿adnego />nie />nie />
/>zbyt />mo¿e />gówno />moja />
/>
/>nie, />zasn±æ, />robocik, />wiêcej />
/>da³am />przesta³am />czasem />jak />
/>mi³o />wam />powodzenia
/>pogodzi³am />
/>bêdê ¿yæ ¿yj± />i />nie />nawet />
/>nikomu />z />nikogo />tak />
/>mo¿e ¿ycie
/>mo¿e, />mog³am, />teraz />
/>niestety />niestety, />jeszcze />mo¿e />
/>nie, />przesta³am ³udziæ
/>rozwia³am />zawsze />
/>zawsze />dzia³ac />daremny />no
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- Chrystus siad³ mi na kolanach
- U poetki ptaki wychodz± na wolno¶æ.
- nie wrócê ?
- Hiena i Beethowen /debiut
- Moje najgorsze imprezy, czyli nie jest lekko byæ pijakiem
- ogrodzieniec /wiersz/
- Wiersz napisany w Dzieñ Zmartwychwstania Pañskiego /wiersz/
- Bia³a Myszka/drobnostka z zycia zak³adu chemicznego
- Pijaczka (ci±g dalszy 1 rozdzia³u)
- Berenike Niczyja /fragment/ pogranicze pograniczego magicznego realizmu/ ->x
- KAMIEÑ /o trochê innym dzieciñstwie/ ->x
- 'Dziewczyna z liceum. Kozetka psychoterapeuty /do¶wiadczen. relacji, psychoanaliza/ X