24 godziny temu

I
Zakamuflowali¶cie drzwi mask± bia³ego p³ótna
nie ka¿±c biec, nie mogê oddychaæ, mamo
Teraz krzyczycie, to oni, na polanie
w strojach drapie¿nych ptaków
nie wasza wina, bo czyja zgubi³a siê zabawka
Jak to jest, przepuszczaæ przez drzwi tylko dym
ludzi kalczyæ w snach
Odgrywacie ba¶nie harcerskie,
do pomarañczu dobieracie jaskraw± zieleñ,
gwi¿d¿ecie na wiatr, parodiuj±c ludzi,
tulipany wk³adanie do wazonu z mlekiem,
wraz z deszczem zjadaj±c larwy motyli
Bardzo siê bojê
tu, pod kopu³± twych marnych w³osów ¿yje siê ciê¿ko
¦piê na bia³ym p³ótnie
Noc± przechodzê przez namalowan± bramê
i stajê na progu; niemal¿e wychodzê.

II
No proszê, teraz zamykacie mi usta, bo
do mlaskania potrzebne s± zêby
a wy je wyrwali¶cie z korzeniami;
teraz traktujecie je jak zagryzkê
Oka¿cie lito¶æ - s³u¿ê porad±
Na szyldzie napisane
dobra wró¿ka przybêdzie w kocich butach po nici
do stajni z okiem trzecim
wypêdzi z siebie
i powie, ¿e wcale was tam nie by³o
Oka¿cie lito¶æ - s³u¿ê porad±
poradniki piszê jak czyszczê buty, gdy ¶piê
pastujê wszystkie policyjne pa³ki ¶wiata
na nowy dzieñ wiêcej energii!
na nowe jutro kolejne dzi¶!
Tu, pod kopu³± twych marnych w³osów ¿yje siê ciê¿ko
ale przeczekam tê zimê
to kolejne mro¼ne lato
wytrze¼wieje czas, na¿remy siê b³onnika
wmawiaj±c sobie, ¿e to b³êdnik
I przestrzeñ zakorzeni siê
a oni zagryz± ni± wódkê

III
Czas zaprosiæ go¶ci od lewej wyst±p po prawej sk³adaj siê w pó³
pierwszy niejasny pan kiwa siê lekko potakuj±c sobie g³ow±
pierwsza pani jasno przeczy jemu sobie potakuj±c
drugi pan z trzeci± pani± wspomina pana kiwaj±c± g³owê
jasn± pani± druga z ostatnim panem na krze¶le zawiesza
By³oby jak na piêknym balu, kolorowym balu
gdyby nie nocne dr¿enie - poranne odchodzenie w ciemno¶æ
Strach przed karabinem w rêku skrzata
zielonym batem w d³oni chudej staruszki
zapro¶my j± - niech zawiesi siê na krze¶le
niech czeka na kawê, podejdzie do okna, ³yk,
zimna woda w wanience, niech czeka na kawê
i aby doczeka³a siê, zaobserwowa³a w³asn± ¶mieræ
Tu, pod kopu³± twych marnych w³osów ¿yje siê ciê¿ko
i wiesz, nie sier¶æ siê spra³a, nie skrzyd³a pal± w locie
tylko usta trochê siê wytar³y, trochê za daleko
za¶mia³y siê w k±tach

IV
Zwoje nazbyt przejrzystego ¶wiat³a
mucha klêczy na pajêczynie i b³aga o po¶wiêcenie op³atka
w celu wydania swoich córek za m±¿
za morze mo¿e dwa oceny niewiedzy wystarcz±
Siedzi przede mn± mój brat, którego nigdy nie mia³am
i opowiada jak to jego ojciec, kiedy by³ ma³y
chodzi³ nad rzekê ³owiæ komary
pó¼niej zakupi³ motocykl, da³ w prezencie tuzin wa¿ek
i siedz±c na wadze nie odwa¿y siê byæ odwa¿nikiem, bo nic nie wa¿y
Jawnie przeinaczene cele;
pow³óczyæ nog± na scenie, bo udawanie jest w cenie
jasna postaæ, jak linoskok zjawia siê i idzie przeciwleg³± ston± chodnika
to diabe³, to nie cz³owiek powinni¶cie wiedzieæ
mucha wyrzykuje ju¿ swoje "Panie uchroñ nas od klêski!"
a paj±k zwija, zawija pêtelki na szyjkach
zbija sto³ki metalowe, potê¿niejszy huk
skronie o pust± przestrzeñ
d³onie o brzegi urwiska
rozchyliæ bramê
Tu, pod kopu³± twych marnych w³osów ¿yje siê ciê¿ko
inaczej nie mo¿na
jak tylko wzi±æ wiadra i dolaæ wiêcej benzyny do garbów
p³on± na pustyniach jak koty na czarnych mszach
jak ludzie na wiecach

V
Rozchylili¶cie mi uda
uda³am, ¿e go mylê z d¼wigni±, gdy zmienia³ sie bieg rzek
Mieszam smo³ê w bia³ym p³ótnie
prowadzê przez miasto korowód turystów
polecam pami±tki znalezione w czaszkach jednorogów
Nie nadawa³am siê do ¿adej ludzkiej rzeczy
a wy mi tu masz kufer sukien, p³yñ w Ziemiê
na k³y za³o¿yli fragmenty ta¶my z peleryny niwitki
kazali przej¶æ po niewidzialnej linie
jak siê okaza³o, ¿e potrafiê
by³o za pó¼no
rodzina i przyjaciele umarli
nim narodzi³am siê nowa ja
wiêc nie ¿yjê ju¿ od kilku miesiêcy
Wymy¶li³am namalowan± bramê, która zaistnia³a na papierze
uda³am, ¿e przez ni± wychodzê do was
t³um szele¶ci papierkami po lodowych cukierkach
tych drzwi nie by³o musia³am je stworzyæ
aby tu, pod kopu³± twych marnych w³osów ¿y³o siê ciê¿ko
aby co¶ mog³o siê narodziæ
aby co¶ mog³o zgin±æ

źródło:

http://www.portalliteracki.pl

Oceń informacje:

Aktualna ocena::

3

Wyślij odnośnik znajomym::

Tags:

I />Zakamuflowali¶cie />nie />Teraz />w />nie />Jak />ludzi />Odgrywacie />do />gwi¿d¿ecie />tulipany />wraz />Bardzo />tu, ¿yje />¦piê />Noc± />i /> />II />No />do />a />teraz />Oka¿cie />Na />dobra />do />wypêdzi />i ¿e />Oka¿cie />poradniki ¶piê />pastujê ¶wiata />na />na />Tu, ¿yje />ale />to />wytrze¼wieje />wmawiaj±c ¿e />I />a /> />III />Czas />pierwszy />pierwsza />drugi />jasn± />By³oby />gdyby />Strach />zielonym />zapro¶my />niech ³yk, />zimna />i ¶mieræ />Tu, ¿yje />i />tylko />za¶mia³y /> />IV />Zwoje ¶wiat³a />mucha />w />za />Siedzi />i />chodzi³ ³owiæ />pó¼niej />i />Jawnie />pow³óczyæ />jasna />to />mucha "Panie />a />zbija />skronie />d³onie />rozchyliæ />Tu, ¿yje />inaczej />jak />p³on± />jak /> />V />Rozchylili¶cie />uda³am, ¿e />Mieszam />prowadzê />polecam />Nie ¿adej />a Ziemiê />na />kazali />jak ¿e />by³o />rodzina />nim />wiêc ¿yjê />Wymy¶li³am />uda³am, ¿e />t³um />tych />aby ¿y³o />aby />aby

Komentarze::


Dodaj komentarz

Twój podpis:
Twój komentarz
adres WWW:
Aby dodać komentarz należy wypełnić pola komentarz i podpis.
Twój komentarz zostanie wyemitowany po zatwierdzeniu jego treści przez moderatora.


Powiązane wiadomosci