24 godziny temu

MISJA  DO  INNYCH  STANÓW  ¦WIADOMO¦CI.

Zapis senchotronowy.
Gk,13052007,G1245.

Wyprawa.

Mija ju¿ kolejny rok naszej wyprawy do krañców Wszech¶wiata.

Siedzê na nocnym dy¿urze patrz±c na monitory i ich migaj±ce wska¼niki. Nie jest to ciekawe zajêcie, ale innego na razie nie wymy¶li³em. Polecia³em z nimi bo mia³em ju¿ do¶æ, tej ci±g³ej gonitwy i biegania wokó³ codziennych spraw. Czy uciek³em od siebie? Na pewno nie, ale uciek³em od marazmu ¶wiata, który pêdzi nie wiadomo dok±d i gdzie, prêdzej zginie ni¿ powstanie do ¿ycia. Czy to samo czeka mnie tutaj? Na s±dzê.
Mogê przynajmniej co¶ zbudowaæ i stworzyæ nowe p³aszczyzny, tak mi siê wydaje. Czy czujê siê zdobywc± przestrzeni czy krzewicielem nowej wiary?
Na pewno nie, nie w tym co robiê, nie w tym nudnym i nieskomplikowanym zajêciu, jakim jest siedzenie i patrzenie we wska¼niki, w notowanie ich wygl±du i opisów. Potem zmieni mnie kolega i tak w kó³ko, co kilka dni i nocy, dzieñ po dniu, noc po nocy. Czy to jest ciekawe zajêcie?
Gdy nie patrzê na ekrany, to porz±dkujê zapisy senchotronowe, z czasu, gdy le¿±c w koi i bêd±c jeszcze w p³aszczu tego pola, moja pod¶wiadomo¶æ tworzy³a listy, opowiadania i ksi±¿ki.
Dla kogo?
Dla mojej niespe³nionej mi³o¶ci, dla Joanny, która pozosta³a ze swoimi k³opotami i problemami na Ziemi.
Tam te¿ pozostawi³em Kraków, Gdyniê, Gdañsk, Czêstochowê, Gliwice, Miejsce Piastowe ko³o Krosna i wiele innych znajomych mi miejsc.
Jeste¶my tu z rodzinami w bardzo du¿ej grupie.
Ten statek to potê¿ne miasto z dzielnicami wiêkszymi od nie jednego miasta, czê¶æ Ziemi z jej problemami i trudami, z naszymi problemami.
Jeste¶my tu jak u siebie w domu, rozdzieleni tylko pustk± i przestrzeni± Wszech¶wiata od spraw tamtego pozostawionego gdzie¶ daleko, ju¿ innego dla nas ¶wiata.
Zagl±da ona w nasze serca i przenika duszê, ale nie mo¿e nas z³amaæ. Mo¿e nas unicestwiæ, ale nie zniszczy naszych my¶li, bo one pozostan± zapisane na wieki w s³owie i trwaniu kamieni.

Zapis senchotronowy.
Gk,19092008,G0430.

Senchotron.

Skoñczy³em ju¿ mój dy¿ur. Przyszed³ kolega i zmieni³ mnie.
Przywita³ siê krótko: Cze¶æ.
- Co s³ychaæ?
- Wszystko OK?
Odpowiedzia³em mu:
- Tak i ¿e lecê ju¿ do domu.

- Wiesz, jestem mocno zmêczony i nie chce mi siê ju¿ gadaæ.


Te dy¿ury s± nudne, ale nie skomplikowane.

Mogê sobie wybraæ zupe³nie inne zajêcie, ale nie chcê tego, bo to obecne na razie odpowiada mi.
Nie zmusza mnie ono do robienia kariery za wszelk± cenê, do walk o lepsze awanse czy

pieni±dze lub marne zaszczyty. Pozwala mi, abym mia³ poczucie jako takiej wolno¶ci.
Pomiêdzy dy¿urami mam sporo wolnego czasu i to jest dla mnie nagroda.
W pracy siedzê i wymy¶lam nowe projekty i plany do dzia³añ.
Potem realizujê je w wolnych chwilach i mam poczucie, ¿e jestem znowu kolejnym trybikiem w tej piekielnej machinie jakim jest w dalszym ci±gu nasze ¿ycie na statku i kiedy¶ by³o nasze ¿ycie na Ziemi.
Idê ju¿ do domu, bo tak nazywamy tu nasze pomieszczenia. S± du¿e i obszerne i jak kto¶ chce mo¿e siê tam w nich sam w sobie zagubiæ.
Obmywam siê szybko i sprawnie, k³adê do mojej koi, gdzie otulony p³aszczem pola senchotronu, uciekam w b³ogi stan mojej sennej nie¶wiadomo¶ci.
Wtedy moje cielsko odprê¿a siê a my¶li zaczynaj± swobodnie p³yn±æ, kr±¿yæ i ³±czyæ siê w zdania, w strzêpy rozmów, w dialogi i tworz± siê teksty listów, opowiadañ i ca³ych ksi±g.
Gdy wstajê rano mam ju¿ gotowe ich zapisy i mogê je przetwarzaæ na papier i inne no¶niki.
Tak powsta³y moje ostatnie listy do Joanny i ci±gi opowiadañ nocnego stró¿a.
Odtwarzam je teraz i wracam w ten sposób do dawnych zapomnianych ju¿ spraw, wspomnieñ i zdarzeñ, do miejsc gdzie by³em i trwa³em w ¶wiadomym ¿yciu na Ziemi.
Listów i opowiadañ zrobi³o siê tyle, ¿e zacz±³em je klasyfikowaæ wed³ug pewnego schematu, aby nie pogubiæ siê w ich ci±g³o¶ci. Schemat ten, narzuci³ siê sam ze snów w polu senchotronowym.
Listy i opowiadania umiejscowi³em tam gdzie one siê dzia³y i mo¿e powstaæ odczucie i wra¿enie, ¿e to wszystko dzieje siê tam na na Ziemi. Tak by³o i ju¿ nie umiem powiedzieæ co dzia³o siê na prawdê a co jest tylko wytworem mojej wyobra¼ni.
Sen w p³aszczu pola senchotronowego, to dla mnie wci±¿ inny i daleki wymiar, zwielokrotniony stan wielowymiarowo¶ci i oddalenia od rzeczywisto¶ci.
W tym stanie robiê to czego zawsze pragn±³em i to o czym ci±gle marzê, co jest g³êboko ukryte w mojej pod¶wiadomo¶ci i jest odniesieniem do mojej ja¼ni.
Dlatego uwa¿am, ¿e te listy i opowiadania powinny byæ zebrane w tomiku, którego tytu³ powinien brzmieæ " Z dziennika schizofrenika". Oddawa³oby to w pe³ni wielowymiarowo¶æ stwarzania siê zdarzeñ i okoliczno¶ci.
Ocenê tego jednak pozostawiam Wam, czyli tym do których te przekazy dotr± je¶li przetrwaj± nasz± wyprawê i misjê do innych ¶wiatów i stanów ¶wiadomo¶ci.


Zapis senchotronowy.

Gk,140908,G1609.
Listy do Joanny Nr 156.



Cze¶æ Kochana Nanka.


Witam Ciê Nanulka i pozdrawiam serdecznie.
U¶ciska³bym Ciê teraz mocno i serdecznie gdybym móg³ to zrobiæ w³a¶nie teraz i w tej chwili i zrobi³bym to z ogromn± przyjemno¶ci±.
Nie wyobra¿asz sobie jaki czujê siê szczê¶liwy i zadowolony.
Siedzê sobie teraz w poci±gu i jadê do Rzeszowa a potem w Bieszczady, na wyprawê o której ostatnio ci±gle marzy³em.

 

By³em tam niedawno z Danielk± i nie s±dzi³em, ¿e tak szybko znowu tu wrócê.
Nie uwierzysz, ale kupi³em sobie wreszcie najprawdziwszy wagon kolejowy.
Na razie nie bêdê Tobie pisa³ sk±d mia³em na to pieni±dze, ale dotar³y one do mnie zupe³nie legalnie, uczciwie i bez zobowi±zañ.
Je¶li nied³ugo spotkamy siê, to opowiem Ci o tym na uszko i to bardzo cicho, ca³uj±c Ciê delikatnie i niechc±cy.
W³a¶nie planujê, tym wagonem doczepionym do poci±gu, dalszy wyjazd do Krakowa i odwiedzê Ciê, je¶li znajdziesz dla mnie woln± chwilê.
Chcia³bym Ciebie zaprosiæ do odwiedzenia nas i poka¿ê Tobie wtedy jak wygl±daj± moje spe³nione marzenia.
Mam ich jeszcze bardzo wiele i wiem, ¿e nie wszystkie siê spe³ni±, ale i tak jestem ju¿ zaskoczony tym co mi siê teraz zdarzy³o.
Oczywi¶cie starczy³o tych pieniêdzy na podstawow± modyfikacjê i przebudowê wagonu.
Mam z nim zwi±zane bardzo szerokie plany, o których napiszê Tobie w kolejnych listach.
Mam tu wreszcie wymarzony w³asny k±cik i chocia¿ nami teraz trzêsie i rzuca w ró¿ne strony, to pisze mi siê tu nawet nie¼le.
Mamy tutaj komputery, Internet i to wszystko co obecnie potrzeba by funkcjonowaæ i to jest tak w sam raz jak dla samotnych wêdrowców.
Mamy te¿ salonik dla go¶ci z dobrze zaopatrzonym barkiem w napoje ch³odz±ce. S± te¿ pomieszczenia sypialne z dwoma lub jednym ³ó¿kiem. Jest te¿ kuchnia i urz±dzenia sanitarne, tak jak w domu.
Przyznam siê, ¿e teraz mamy lepszy komfort ¿ycia w tym wagonie ni¿ w starym domu, ale nied³ugo i w domu te¿ nam siê poprawi.
W moich planach uwzglêdni³em te¿ osoby niepe³nosprawne i dostosowa³em pomieszczenia dla nich. Nawet jest zewnêtrzna winda, aby mogli siê oni ³atwo i wygodnie dostaæ do wagonu.
Wygospodarowali¶my te¿ drug± niewielk± salkê, aby tam te¿ mo¿na by³o siê spotykaæ.
Jest bardzo dobrze Nanulka i my¶lê ju¿ o drugim wagonie i trzecim i czwartym i pewnej misji, ale o tym na razie, sza...
Tak¿e chcê kupiæ stary parowóz i czy bêdzie na chodzie czy nie to bêdzie te¿ ciekaw± atrakcj± i wspomnieniem dawnych czasów, jak go doczepimy do naszego poci±gu.
To s± bardzo szerokie plany i pomys³y. Jak przegadam je z przyjació³mi i znajomymi to pewnie wykluj± siê z nich konkrety.
Oczywi¶cie ju¿ teraz zapraszam Ciebie, Tomka i ca³± Twoj± rodzinkê na wyprawê w spe³nione marzenia.
Powiedz mi tylko kiedy by¶ chcia³a i bêdziesz mog³a byæ razem z nami.
Pokrywam wszelkie koszty jakie poniesiesz a nawet jak bêdziesz musia³a szybko wracaæ, do domu, to zwrócê Ci wszelkie koszty ewentualnych przejazdów czy przelotów samolotem.
Pragnê byæ blisko Was i z Wami i gadaæ tak d³ugo jak siê da, a¿ do znudzenia.
Wspomnê jeszcze o tym, ¿e te pokoiki w wagonie s± znacznie wygodniejsze i bardziej przestronne ni¿ w normalnych kuszetkach.
Wagon po modernizacji jest zupe³nie nie podobny do tego jaki by³ poprzednio i mam wreszcie swój w³asny i wymarzony azyl do podró¿owania.
Nie muszê ju¿ niewolniczo pracowaæ na kromkê chleba i dostêp do Internetu.
Jest mi teraz lepiej i czujê siê w koñcu cz³owiekiem i wreszcie na swoim miejscu.
Koñczê ju¿ Nanulka ten kolejny mój list.
Jak zawsze ¶ciskam Ciê gor±co i serdecznie i r±czki Twe ca³ujê.



Zapis senchotronowy.
Gk,28042007.

Zdarzenie.


Zdarzenia, które nastêpowa³y po sobie by³y wynikiem czego¶ co zdarzy³o siê nam podczas ostatniej misji. Czego¶ co wprawi³o nas wszystkich w zdumienie i przera¿enie i czego nie rozwi±zali¶my do tej pory.
Nagle bez ¿adnego znaku ani ostrze¿enia przeszli¶my przez co¶ co czuli¶my ka¿dym nerwem i cz±stk± cia³a, co by³o w nas i po za nami. S±dzi³em, ¿e to ju¿ koniec naszego krótkiego ¿ycia.
Trwa³o to tylko tyle, aby zdaæ sobie z tego sprawê, by g³êboko wbi³o siê nam w zakamarki duszy i by¶my mogli ten wstrz±s psychicznie prze¿yæ.
Targnê³o nami na boki i wyrzuci³o jednych z koi, innych z foteli i tak porozbijani, badali¶my siê, macaj±c obola³e cia³a.
Ca³y wstrz±s przyjê³y na siebie hamacze i grawitacyjne kolasy. Kto¶ w swojej m±dro¶ci przewidzia³ tê sytuacjê, lecz nie wiedzia³ jak to bêdzie dzia³aæ w przestrzeni i na naszym na statku.
Wiêcej ¶ladów zniszczeñ nie by³o, po za drobnymi uszkodzeniami, które ³atwo da³y siê naprawiæ.
Inne bardziej skomplikowane urz±dzenia, chroni±ce nasze ¿ycie i zdrowie, wielokrotnie dublowane i zabezpieczane nie przesta³y dzia³aæ, pstrykaj±c tylko swymi przeka¼nikami i prze³±cznikami.
Znu¿ony i rozbity wci±gn±³em siê na kojê. Nie mog³em pozbieraæ my¶li. Serce wali³o jak m³otem. Nie wiedzia³em co siê ze mn± dzieje.
By³em oszo³omiony i w cicho¶ci ducha modli³em siê o spokój i ukojenie.
My¶li pêdzi³y po zakamarkach mózgu a pytania sp³ywa³y jedne po drugich: czarna dziura, pêtla czasowa, odprysk antymaterii, wstrz±s menotoniczny, Supernowa.
Nie wiem, nic nie wiem i tak jak inni nic nie wiedz± czy ju¿ przepadli¶my w czelu¶ciach Wszech¶wiata, tak ja nie wiedzia³em czy jeszcze ¿yjê czy tylko moja dusza jeszcze ko³ata siê w starych nawykach my¶lowych.
Czy Joanna dowie siê kiedy¶ o tym choæby we snach, w odpryskach my¶li i wspomnieñ.
Dalej zmierzamy do koñca ¶wiatów, przemykamy siê przez granice ¿ycia na skraju dobra i z³a.
Bo¿e daj nam jeszcze dotkn±æ Twej mi³o¶ci i mi³osierdzia.

Nieskoñczenie dobry Cz³owieku spojrzyj ³askawie na wêdrowców i uchroñ nas od

 

 


źródło:

http://www.portalliteracki.pl

Oceń informacje:

Aktualna ocena::

3

Wyślij odnośnik znajomym::

Tags:

/> /> />MISJA  DO  INNYCH  STANÓW  ¦WIADOMO¦CI. /> />

Zapis senchotronowy.} -->

Zapis senchotronowy. />Gk,13052007,G1245.

Wyprawa. /> /> Mija ju¿ Wszech¶wiata.

Siedzê na Czy ¶wiata, ¿ycia. Czy />Mogê Czy />Na Potem Czy />Gdy />Dla />Dla Joanny, Ziemi. />Tam Kraków, Gdyniê, Gdañsk, Czêstochowê, Gliwice, Miejsce Piastowe Krosna />Jeste¶my />Ten Ziemi />Jeste¶my Wszech¶wiata />Zagl±da Mo¿e 21cm 29.7cm; 2cm } P 0.21cm } -->

Zapis senchotronowy. />Gk,19092008,G0430.

Senchotron. /> />

Skoñczy³em ju¿ Przyszed³ />Przywita³ siê Cze¶æ. />- />- Wszystko OK? />Odpowiedzia³em />- Tak ¿e

- Wiesz, jestem />

Te dy¿ury

Mogê sobie />Nie

pieni±dze lub Pozwala />Pomiêdzy />W />Potem ¿e ¿ycie ¿ycie Ziemi. />Idê />Obmywam />Wtedy ³±czyæ />Gdy wstajê />Tak />Odtwarzam ¶wiadomym ¿yciu />Listów ¿e Schemat />Listy ¿e Ziemi. Tak />Sen />W />Dlatego ¿e " Z dziennika Oddawa³oby />Ocenê tego Wam, ¶wiatów ¶wiadomo¶ci.

/>

Zapis senchotronowy.

Gk,140908,G1609.} -->

Zapis senchotronowy.

Gk,140908,G1609. />Listy do Joanny 156. /> /> /> Cze¶æ Kochana Nanka.

/>Witam Ciê Nanulka />U¶ciska³bym Ciê />Nie />Siedzê Rzeszowa Bieszczady, Danielk± ¿e />Nie />Na Tobie />Je¶li Ci o Ciê />W³a¶nie Krakowa Ciê, />Chcia³bym Ciebie Tobie />Mam ¿e />Oczywi¶cie />Mam Tobie />Mam tu />Mamy tutaj Internet />Mamy ³ó¿kiem. Jest />Przyznam ¿e ¿ycia />W Nawet ³atwo />Wygospodarowali¶my />Jest Nanulka />Tak¿e />To s± Jak />Oczywi¶cie ju¿ Ciebie, Tomka Twoj± />Powiedz />Pokrywam />Pragnê Was Wami />Wspomnê />Wagon />Nie muszê />Jest />Koñczê Nanulka />Jak ¶ciskam Ciê Twe ca³ujê.

/>

/>

Zapis senchotronowy. />Gk,28042007.

Zdarzenie.

/>Zdarzenia, które Czego¶ />Nagle ¿adnego S±dzi³em, ¿e />Trwa³o />Targnê³o />Ca³y Kto¶ />Wiêcej ¶ladów ³atwo />Inne ¿ycie />Znu¿ony Serce Nie wiedzia³em />By³em />My¶li pêdzi³y Supernowa. />Nie Wszech¶wiata, ¿yjê />Czy Joanna />Dalej ¶wiatów, ¿ycia />Bo¿e Twej Cz³owieku ³askawie

Komentarze::


Dodaj komentarz

Twój podpis:
Twój komentarz
adres WWW:
Aby dodać komentarz należy wypełnić pola komentarz i podpis.
Twój komentarz zostanie wyemitowany po zatwierdzeniu jego treści przez moderatora.


Powiązane wiadomosci