24 godziny temu
Moje miasto to port, choæ ¿eglarzy w nim brak
I nie rze¼bi w nim wiatr zmarszczek w twarzach jak tam,
Gdzie ¿eglarze sny ¶ni± o kochankach zza mórz,
Gdzie w spelunkach co noc w serce wbija kto¶ nó¿.
Moje miasto to port, w którym czeka siê wci±¿,
¯e powróci zza mórz syn, kochanek lub m±¿.
Morze têsknot tu jest tak ogromne jak ¶wiat,
W który p³yn± co dzieñ nowi ludzie po szmal.
W moim mie¶cie co noc cienie tañcz± swe sny,
W nich wêdrowcy i ich ¿ony wierne jak psy,
Penelopy tych mórz gdy odysów wiatr gna,
Z³ote runo chc± wzi±æ, urobieni do cna.
¦winiom ¿er mog± zje¶æ w kirkelandzie swych snów,
Aby z fors± móc byæ, kim¶ kto liczy siê znów
W moim mie¶cie, gdzie ich ¿ony tkaj± swój los,
Zalotników, jak chce m±¿, swych wodz±c za nos.
Wiele lat w domu z³ud, wróciæ chc±, marz± wci±¿,
A¿ ich ¶mieræ we¼mie w tan i ju¿ jest by³y m±¿,
Ojciec te¿, dzieciom swym da³ miedziaki i rum,
W skrzyni trup, ksiêdza ¶piew, modlitw za cichy szum.
Bywa, ¿e ¿ebrak tu wróci cicho w¶ród dnia,
Wierz±c, ¿e przeciw mu wierno¶æ wybiegnie psia,
Lecz zalotnik mu klucz w drzwiach wymieni³ na fest,
Dom zasiedli³ i ju¿ ¿ona nie jego jest.
Moje miasto to port, choæ to nie Amsterdam,
Tu mê¿czy¼ni co dnia pij± te¿ zdrowie dam,
Za ich powrót, do dna, wierz±c, ¿e wierne s±,
W krajach gdzie pokus sto czyha na ka¿d± z ¿on.
W wódce topi± swój strach, czasem skocz± gdzie¶ w bok,
W moim mie¶cie tak im p³ynie za rokiem rok.
Oczy z³e ³zawi± im, serce twardnie jak gnat,
I w rozpaczy chc± spluæ moje miasto i ¶wiat,
I w rozpaczy chc± spluæ moje miasto i ¶wiat,
źródło:
http://www.portalliteracki.pl
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
/>Moje ¿eglarzy
/>I />Gdzie ¿eglarze ¶ni± />Gdzie />Moje />¯e />Morze ¶wiat,
/>W />
/>W />W ¿ony />Penelopy />Z³ote
/>¦winiom ¿er />Aby />W ¿ony />Zalotników, />
/>Wiele />A¿ ¶mieræ />Ojciec />W ¶piew, />Bywa, ¿e ¿ebrak />Wierz±c, ¿e />Lecz />Dom ¿ona />
/>Moje Amsterdam,
/>Tu />Za ¿e />W ¿on.
/>W />W />Oczy ³zawi± />I ¶wiat,
/>I ¶wiat,
Komentarze::