24 godziny temu
a co po czwarte?
na pierwszy ogieñ pójdzie woda
bo lanie wody to priorytet
podlewaæ trzeba suche s³owa
by mowa mia³a autorytet
na drugim planie wzejdzie trawa
bo w mowie trawie siê wytarzaæ
i my¶leæ ¿e to wszystko jawa
to jak zbli¿enie do o³tarza
za trzecim razem przyjdzie sztuka
bo w zupie zda siê kawa³ miêsa
¿o³±dka nie da siê oszukaæ
wod± i traw± w kêsach wiersza
folwark zwierzêcy
je¶li ci przyjdzie zej¶æ na psy
szparko na smyczy przemierz trasê
bo tych ostatnich gryz± wszy
bez wzglêdu na wybran± rasê
je¶li ci przyjdzie koty drzeæ
pierwsze bez ¿alu rzuæ za p³oty
mleka siê napij zamiast dr¿eæ
¿e psu na buty zdatne koty
je¶li ci przyjdzie konie kra¶æ
na oklep i na o¶lep cwa³uj
gdy przyjdzie wpa¶æ nie wa¿na ma¶æ
wiêc bata ostróg wa¶æ nie ¿a³uj
je¶li ci przyjdzie ¶wini± byæ
ze szczê¶cia chrz±kaj przy korycie
je¶li jest pe³ne chce siê ¿yæ
psie kocie koñskie ¶wiñskie ¿ycie
Kingston, Jamaica (no man no cry)
nie przyjecha³e¶ aby staæ
w korku najgorsze siê odzywa
w tobie i mówisz kurwa maæ
a kurwa na chodniku spluwa
ten alfons obok niej ma spodnie
ciasne zupe³nie bez powodu
a w nich narzêdzia na dwie zbrodnie:
spluwa i dumny dowód wzwodu
samochód stoi a czas leci
kurwy zbli¿aj± siê do maski
twarze staruszek cia³a dzieci
którym zabrak³o bo¿ej ³aski
a ty udajesz ¿e nie widzisz
one udaj± ¿e co¶ znaczysz
dolar w kieszeni z ciebie szydzi
z³oty mu tego nie wybaczy
neony jak jaskrawe têcze
choæ na ulicy sami czarni
i gdybym móg³ zacz±³bym klêczeæ
by Jah wybawi³ mnie z mêczarni
i nagle trochê luzu w ruchu
auto posuwa siê do przodu
a tobie Polska burczy w brzuchu
jak swojskie reggae po¶ród wrzodów
cwa³em przed konfesjona³em
mo¿e mi trzeba st±d odjechaæ
bo ju¿ tak dawno przyjecha³em
¿e taka ze mnie tu pociecha
jak szczero¶æ przed konfesjona³em
mo¿e mi trzeba zwin±æ ¿agle
bo ju¿ nie dane siê rozwijaæ
gdy chêci brak w steranym padle
a czas bez przerwy mnie zabija
mo¿e mi trzeba siedzieæ cicho
zanim na tarczy mnie wynios±
po co nachalnie kusiæ licho
i prê¿yæ kark pod têp± kos±
lecz zanim ta litania gdybañ
zniechêci korpus czytelników
dodam ¿e staæ starego grzyba
szatanem byæ w¶ród borowików
strofy kata strofy
a je¶li ziemia siê zatrzêsie
bêdziesz mia³ zatrzêsienie strapieñ
tynk bêdzie zgrzyta³ w ka¿dym kêsie
kawa na ³awie siê rozchlapie
a je¶li po³knie ciê lawina
prêdko siê z tego nie wygrzebiesz
choæby¶ siê sprê¿a³ i napina³
z zaspy siê nie wykrêcisz ¶niegiem
a je¶li piorun w ciebie trza¶nie
z napiêcia bêdziesz taki spiêty
¿e pewnie nigdy ju¿ nie za¶niesz
i ci to spiêcie pójdzie w piêty
a je¶li potop ciê przymoczy
w panice nie urodzisz ³odzi
a ryby bêd± robiæ oczy
i pytaæ jak ci siê powodzi
a je¶li porwie ciê huragan
fryzurê nieco ci pomierzwi
w oku cyklonu bêdziesz b³aga³
by grzebyk ko³tun twój popie¶ci³
a je¶li staniesz siê poet±
strofowaæ bêd± ciê za strofy
choæ to poezji jest zalet±
¿e s± dotkliwsze katastrofy
szymbory
nikt dwa razy nie obra¿a
skoro do trzech razy sztuka
czasem trzeba siê powtarzaæ
w imiê ojca syna wnuka
nikt dwa razy na o³tarzach
nie zostaje wyniesiony
nosiæ czê¶ciej nam siê zdarza
stare brudne kalesony
nikt dwa razy siê nie rodzi
bo raz tylko siê umiera
w ci±g³ym przemijaniu godzin
najwa¿niejsze zawsze teraz
nikt dwa razy nie szczytuje
ni¿e zwykle s± pomiêdzy
choæ niektórych to do³uje
¿e korzy¶ci p³yn± z nêdzy
nikt dwa razy nie wydala
identycznych nieczysto¶ci
choæ z³udzenie nie pozwala
widzieæ ró¿nic w obfito¶ci
Król ¦wir
nie spadnie ci korona z nieba
z g³owy masz w³adzê zbytki splendor
¿yjesz w okresie bezkrólewia
bez abdykacji pe³n± gêb±
nie oddasz konia za królestwo
z rzêdem za nierz±d pod przysiêg±
je¶li otacza ciê kurestwo
konia najlepiej mieæ pod rêk±
nie wymkniesz siê spod ciemnej gwiazdy
choæby¶ mia³ wolê i ochotê
i tam gdzie król nie wy¶le jazdy
ty tak¿e pójdziesz na piechotê
a je¶li przy¶ni± ci siê zamki
bêd± najwy¿ej b³yskawiczne
a w drzwiach do komnat ¿adnej klamki
szaleñstwo jest autonomiczne
zawody mi³osne
miêdzy nami nic nie by³o
cia³o dotyka³o cia³a
zapyta³a¶ czy ta mi³o¶æ
miêdzy nami bêdzie sta³a
miêdzy nami nic ju¿ nie ma
cia³o nie dotyka cia³a
z egzaminu na ten temat
nale¿a³a nam siê pa³a
abaa itd.
gdzie koñczy siê niebo – spyta³a dziewczyna
le¿±ca tu¿ obok w wybuja³ej trawie
ca³a moja wiedza tam na po³oninach
mówi³a ¿e niebo w³a¶nie siê zaczyna
w pierwszym poca³unku znalaz³em je prawie
wtedy przestali¶my aby ³ykn±æ wina
nieco zamroczenia mo¿e pomóc sprawie
gdy brakuje wprawy nadzieja w zaprawie
czy to jest ju¿ niebo – pytali¶my siebie
ju¿ nie bo ju¿ nie bo – echo nam odrzek³o
jak Polak po szkodzie m±dry po pogrzebie
po niebie ¿yli¶my o wodzie i chlebie
w codziennym po¿yciu trze¼wo¶æ potem w¶ciek³o¶æ
nie zosta³o nawet wspomnienie o niebie
wywietrza³o skis³o uwiêd³o uciek³o
gdzie koñczy siê niebo zaczyna siê piek³o
portugalska migawka
chcia³bym byæ jak Fernando Pessoa
od niechcenia zmieniaæ imiona
z ró¿nych wcieleñ siebie wywo³aæ
w ciemni któr± bywa Lizbona
potem patrzeæ z czu³o¶ci± na zdjêcie
z krzy¿a jednej lub drugiej osoby
by wcielenie które ma wziêcie
móc utrwaliæ w ciszy garderoby
na¶wietlenia krytyki mieæ za nic
pisaæ sobie pochlebne recenzje
wierzyæ w nieostateczno¶æ granic
retuszowaæ po ka¿dej klêsce
źródło:
http://www.portalliteracki.pl
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
a />/>na />bo />podlewaæ />by />
/>na />bo />i ¿e />to />
/>za />bo />¿o³±dka />wod± />
/>
/>folwark
/>
/>je¶li />szparko />bo />bez />
/>je¶li />pierwsze ¿alu />mleka
/>¿e />
/>je¶li />na />gdy />wiêc ¿a³uj
/>
/>je¶li ¶wini± />ze />je¶li ¿yæ
/>psie ¶wiñskie ¿ycie
/>
/>
/>Kingston, Jamaica (no
/>
/>nie />w />w />a />
/>ten />ciasne />a />spluwa />
/>samochód />kurwy />twarze />którym ³aski
/>
/>a ¿e />one ¿e />dolar />z³oty />
/>neony />choæ />i />by Jah />
/>i />auto />a Polska />jak />
/>
/>cwa³em
/>
/>mo¿e />bo />¿e />jak />
/>mo¿e ¿agle
/>bo />gdy />a />
/>mo¿e />zanim />po />i />
/>lecz />zniechêci />dodam ¿e />szatanem />
/>
/>strofy
/>
/>a />bêdziesz />tynk />kawa ³awie />
/>a />prêdko />choæby¶ />z ¶niegiem
/>
/>a />z />¿e />i />
/>a />w ³odzi
/>a />i />
/>a />fryzurê />w />by />
/>a />strofowaæ />choæ />¿e />
/>
/>szymbory
/>
/>nikt />skoro />czasem />w />
/>nikt />nie />nosiæ />stare />
/>nikt />bo />w />najwa¿niejsze />
/>nikt />ni¿e />choæ />¿e />
/>nikt />identycznych />choæ />widzieæ />
/>
/>Król ¦wir
/>
/>nie />z />¿yjesz />bez />
/>nie />z />je¶li />konia />
/>nie />choæby¶ />i />ty />
/>a />bêd± />a ¿adnej />szaleñstwo />
/>
/>zawody
/>
/>miêdzy />cia³o />zapyta³a¶ />miêdzy />
/>miêdzy />cia³o />z />nale¿a³a />
/>
/>abaa
/>
/>gdzie – />le¿±ca />ca³a />mówi³a ¿e />
/>w />wtedy ³ykn±æ />nieco />gdy />
/>czy – />ju¿ – />jak Polak />po ¿yli¶my />
/>w />nie />wywietrza³o />gdzie />
/>
/>portugalska />
/>chcia³bym Fernando Pessoa
/>od />z />w Lizbona
/>
/>potem />z />by />móc />
/>na¶wietlenia />pisaæ />wierzyæ />retuszowaæ
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- O tym co spotka³o mnie w piekle 1 ?
- Majówki
- Rapsod XX
- Chinina (R)
- Skrzypi±ce ska³y (R)
- ***/11 ciêæ
- 'JESIEÑ /wiersz/'x
- Ja¶niej±ca Gwiazda/ opowiadanie opisuj±ce narodziny nowego bohatera/ x
- caffeteizm /wiersz/
- pok³uty pamiêci± /wiersz/ ?
- Wszyscy jeste¶my romantykami /felieton/ ->x
- obcy ogród /wiersz/