24 godziny temu
jeste¶my szarzy jak popió³ w popielniku
têczowo¶æ roztrwaniamy w drogach
purpur± zrodzeni p³owiejemy z barwników
czy tak czy owak
g³osimy bia³e na czarnym z niepokojem
latami rozmywamy kontur
gitar± bezstrunn± wygrywamy niewolê
dzwonek po dzwonku
krzyczymy zdania od najwiêkszej parady
gubimy bezsensy i sensy
skar¿ymy losowi ho³ubimy nienawi¶æ
¿yciowy enzym
wpatrzeni w tarczê przylepiamy wirusy
pilnuj±c uwa¿nie spoiny
uparcie próbujemy sumienie oprószyæ
a¿ siê dotlimy
źródło:
http://www.portalliteracki.pl
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
/>têczowo¶æ />purpur± />czy />/>g³osimy />latami />gitar± />dzwonek />
/>krzyczymy />gubimy />skar¿ymy />¿yciowy />
/>wpatrzeni />pilnuj±c />uparcie />a¿
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- Riffy s³owne
- Wiersz ¶wi±teczny, a nawet noworoczny
- Dzieñ, jak inne
- KUK£Y /wiersz
- Agresja w mediach /opowiadanie/
- PRZYTULNY WIETRZYK /wiersz/~
- Sraczka szaraczka /wiersz z dedykacj±/
- Mów /wiersz/ x
- Suczy detektyw /fast-read dla zmêczonych awangard±/ ?
- Legenda /wiersz/
- Dziedzictwo /miniaturowa miniatura/
- Urban story /wiersz/ ->x