24 godziny temu
Teoria i praktyka ¿ywego trupa - czê¶æ pierwsza
Najwiêcej na temat trupów wiedz± archeolodzy bowiem, je odkopuj± w przeciwieñstwie do grabarzy , tak wiêc i ja zdecydowa³em siê co¶ odkopaæ po lekturze felietonu Arki na temat ¿ywych trupów a jest nim mój stary artyku³ , niemal ksi±¿ka ,któr± postanowi³em lekko zmodyfikowaæ na potrzeby fabryczne.
Wspó³cze¶ni badacze przesi±kniêci, trupem…przepraszam duchem humanizmu próbuj± rekonstruowaæ pierwotn± hordê ludzk± widz±c w niej dru¿ynê harcersk± w której kto¶ od czasu do czasu jest niegrzeczny i zaci±gnie jak±¶ pierwotn± harcerkê za w³osy do jaskini czy walnie kolegê harcerza maczug± po g³owie. Wszystko to wina tego ¿e mowa by³a jeszcze nie wykszta³cona bo gdyby nie to, to usiedliby na kamieniu zapalili jointa i spokojnie dogadaliby siê we wszystkich istotnych sprawach.
Na szczê¶cie prymityw ludzko¶ci to nie gadka szmatka ale niepohamowana ¿ar³oczno¶æ i to nie dlatego ¿e jest g³odny ale dlatego ¿e jego wielki mózg ci±gle mu mówi³ ¿e jest g³odny.
Wiele ludzi sadzi ¿e pierwotny cz³owiek mia³ wielkie problemy ze znalezienie sobie jedzenia gdy tymczasem jedzenia by³o zatrzêsienie. By³ on g³odny poniewa¿ siê ba³ a ten lêk wbrew pozorom nie by³ lêkiem z jakiego¶ powodu ale bez powodu.
Jego wielka g³owa, która stanê³a na szczycie krêgos³upa w postawie wyprostowanej nagle zobaczy³a co¶ czego nie powinna by³a zobaczyæ a mianowicie trupa.
Trup w ¶wiecie zwierzêcym jest pokarmem i nikt siê go nie boi. Najlepiej jak jest ¶wie¿y ale i mo¿e byæ i cuchn±cy. Wszystko siê zje, bowiem biologia jest recyklingiem. Tymczasem co¶ siê takiego sta³o ¿e homo nawet jeszcze nie sapiens straci³ poczucie recyklingu i zosta³ wykopany z biologii w kulturê której jeszcze nie by³o.
Co go mog³o wykopaæ jak nie sama natura tylko tym razem nie ta bli¿sza ale ta najdalsza.
Natura w sensie strukturalno –dynamicznym jest chaotycznym ruchem we wszystkich mo¿liwych kierunkach. Taki chaotyczny ruch we wszystkich kierunkach jest niczym innym jak spoczynkiem poniewa¿ stanowi warto¶æ równowa¿n±, której z perspektywy ruchu nie ma. Ale co znaczy nie ma? Jak to nie ma? A gdzie jest? Kto¶ musi wiedzieæ. Trafi³o wiec na ma³pê
Ma³pa jak wiadomo z po¶ród wszystkich zwierz±t jest najs³abiej wyposa¿ona w narzêdzia orientacji przestrzenno-czasowej opartej o elektro-magnetyzm tak jak pszczo³y, ptaki czy wilki i w zasadzie nie ¿yje w lesie ale w grupie i bardziej pamiêta co kto komu zrobi³ ni¿ to gdzie s± banany w zwi±zku z tym jej poszukiwania pokarmu s± chaotyczne.
Inaczej mówi±c lata bez sensu. Jak znajdzie jedzenie jej latanie nabiera na chwilê sensu ale nawet jak znajdzie to i tak przejawia dziwn± nerwowo¶æ bowiem siê boi z niewiadomego powodu, owej warto¶ci spoczynkowej której nie ma.
To samo jest z cz³owiekiem kiedy siê miota w ro¿nych sprawach trzymaj±c trzy sroki za ogon to fizjologiczny spoczynek powoduje u niego neurozê. Boi siê przez sen. Najbardziej widaæ to u dzieci które maj± do odrobienia ró¿nego typu zadania. Ujawnia siê u nich wtedy neuro-genno¶æ czyli niezidentyfikowany lêk.
¦ni im siê ¿e s± porwane , ¿e ¶wiat zaraz zniknie , ¿e wszêdzie s± z³odzieje i ¿e zaraz z niewiadomego powodu co¶ strac±.
Oczywi¶cie niczego nie strac± z tego powodu jaki im siê wydaje bo to tylko neurogenna fizyka wyobra¼ni strukturalno-dynamicznej.
W identycznej sytuacji by³ cz³owiek pierwotny zacz±³ siê baæ w³asnej genetyki któr± s³ysza³ w mózgu i do dzi¶ siê jej boi .
Jako ¿e tak strasznie siê jej ba³ i boi to musia³ sobie znale¼æ jakie¶ rozs±dne wyt³umaczenie a tym wyt³umaczeniem by³a utrata bliskiej orientacji spo³ecznej w grupie i to wcale nie matki ale agresywnego samca alfa od którego przeciêtny cz³onek hordy móg³ co najwy¿ej dostaæ po g³owie lub byæ zgwa³conym.
Utrata agresywnego samca by³a bowiem utrat± realnego przedmiotu lêku na miejsce które natychmiast pojawia³ siê lêk nieznanej nico¶ci, pustej dziury bez dna.
Z tego powodu w ¿aden sposób nie nale¿a³o go zje¶æ, ale zakopaæ bowiem kto inny móg³ udaæ siê ze swoj± maczuga i zêbiskami na tego Czmura neurotycznego lêku jak nie ten co siê niczego nie ba³.
Niestety rzeczywisto¶æ bywa przewrotna bowiem ten kto wali³ kijem po g³owie w rzeczywisto¶ci najbardziej siê boi tego by samemu nie dostaæ a ¿e zosta³ on przez naturê wyposa¿ony w odpowiednie instrumenty do bicia to wali³ jak popad³o.
Zakopywanie nieboszczyka z wielk± pomp± zawodzenia nic wiêc nie pomaga³o a wrêcz przeciwnie pog³êbia³o przerwê w ¶wiadomo¶ci recyklingu bowiem pod¶wiadomo¶æ odruchów warunkowych dobrze wie ¿e ¶wiadomo¶æ wyobra¼ni kulturowej robi j± w konia, tym bardziej ¿e mimo nowego samca alfa neurotyczny lêk wcale nie ustêpowa³ a wrêcz przeciwnie siê pog³êbia³.
Stad te¿ ¶wiadomo¶æ wyobra¼ni wymy¶li³a sobie kolejn± bajkê ,¿e zmar³y samiec alfa wróci- maj±c nadzieje na korzystanie z równowagi stricte somatycznej a nie nerwowej. Powsta³ w ten sposób pierwszy pomys³ na oszukanie natury.
Zmar³y samiec powróci³ wiêc jako ¿ywy trup którego nale¿a³o zje¶æ zamykaj±c w ten sposób recykling metaboliczny jak dusza wcielaj±ca siê w zabitego drapie¿nika bo przecie¿ nie myszy.
W gruncie rzeczy drapie¿nik nie jest zbyt po¿ywny ale potrzeba spokoju biologicznego by³a wa¿niejsza gdy¿ jako akt heroicznej walki zakoñczonej kultowym spo¿yciem wycisza³a neurotyczno¶æ napiêciow± mózgu. W ten sposób cz³owiek w krótkim czasie stal siê bardziej drapie¿ny od drapie¿ników i przesta³ siê ich baæ boj±c siê wy³±cznie nie wiadomo czego.
Tu historia ¿ywego trupa dopiero siê zaczyna. Resztê opowiem jutro , pojutrze i tak dalej w kolejnych odcinkach. ¯yczê dobrej nocy.
źródło:
http://www.portalliteracki.pl
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
Teoria ¿ywego/>
/>
/>Najwiêcej Arki ¿ywych ,któr±
/>
/>Wspó³cze¶ni Wszystko ¿e
/>
/>Na ¿ar³oczno¶æ ¿e ¿e ¿e
/>
/>Wiele ¿e By³
/>
/>Jego
/>
/>Trup ¶wiecie Najlepiej ¶wie¿y Wszystko Tymczasem ¿e
/>
/>Co
/>
/>Natura –dynamicznym Taki Ale Jak Kto¶ Trafi³o
/>
/>Ma³pa ¿yje
/>
/>Inaczej Jak
/>
/>To Boi Najbardziej Ujawnia
/>
/>¦ni ¿e ¿e ¶wiat ¿e ¿e
/>
/>Oczywi¶cie
/>
/>W
/>
/>Jako ¿e
/>
/>Utrata
/>
/>Z ¿aden Czmura
/>
/>Niestety ¿e
/>
/>Zakopywanie ¶wiadomo¶ci ¿e ¶wiadomo¶æ ¿e
/>
/>Stad ¶wiadomo¶æ ,¿e Powsta³
/>
/>Zmar³y ¿ywy
/>
/>W
/>
/>Tu ¿ywego Resztê ¯yczê
/>
/>
/>
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- wiatro³omy
- stró¿owanie. zapiski na koniec dnia
- Zaduszki
- Marzenie / debiut
- podryg i podryw
- Co - zachwyt nieparzysty
- Dywany ¿ycia /wiersz/
- Klub ró¿owych landrynek i inne nieszczê¶cia /opowiadanie/
- Umieranie /wiersz/
- Dziennik pisany ¼d¼b³em trawy /Opis przydomowego krajobrazu.../Opowiadanie/
- DUM DUM /wiersz/ ?
- Moja Bitwa o Angliê /powie¶æ/ ~