24 godziny temu

Tryptyk

Z cyklu: Wojny domowe, totalne i urojone.


I.

Wychodzê z ciep³ego mieszkania
tak zawsze koñczy siê rano sen
smakiem kawy i chleba z mas³em
po omacku szukam jeszcze ust
sennej domowej Hypsipyle
Do jutra – szepczê, znikam cicho
kurtkê wk³adam na zbola³y grzbiet
cieñ znika w ch³odzie listopada
chmurnego czarownika smutku
¶wiec±cego z³o¶liwie w oczy
¶lepiami sodowych latarni
prowadzony donik±d patrzê
na wstêgê ludzkich szarych cieni
od smugi aut mkn±cych w mrok ¶lepnê
potr±cam innych o¶lepionych
zaczynamy poranny pacierz
siarczystych pozdrowieñ bli¼niego
krótkie eksplozje z ust nie rani±
bo pancerz twardy ma ju¿ dusza
obojêtnego – Przepraszam! - zgrzyt
i wszystko znowu w mroku znika.


II.

Kobieta, która mnie niesie wci±¿
od lat, nie pozwala mi upa¶æ
i mówi umiesz i¶æ sam, wiem to
kiedy¶ bêdziesz gotowy na krok
ten pierwszy, znowu samodzielny
otworzysz znów oczy i serce
byle dalej mieæ mrok za sob±

Kobieta, która mnie niesie wci±¿
chocia¿ zaciska usta z bólu
ma ci±gle w oczach iskry ¿ycia
zapalaj±ce mój ma³y ¶wiat
i zamienia w popio³y ¿yzne
czerniej±ce kikuty sadów
pod powiekami tkwi±ce bólem

Kobieta, która mnie niesie wci±¿
czasem poskar¿y siê pó³g³osem
czasem wykrzyczy ból prosto w twarz
Odwa¿ siê w koñcu ¿yæ i we¼ mnie
wreszcie w ramiona i nie¶ w bezkres
krokiem pewnym jak kiedy¶ szed³e¶
umiej±c marzyæ, kochaæ i ¿yæ



III.

Z kawa³ków szkie³ek kolorowych
cz³owiek mieni±c siê idzie w t³umie
ludzi z kolorowych kawa³ków

Pobrzêkuje na wietrze chrzê¶ci
cz³owiek odbija siê w szkle wystaw
w taflach ich g³adkich i matowych

oceanów bezkresnych widma
³awice marzeñ do spe³nienia
stalowych masztów smuk³e drzewce

prowadz± w dal ¿aglowce bia³e
syreny kwil± swoje pie¶ni
plastikiem wabi±c piersi g³adkich

sen obiecuj± w trójwymiarze
skórê prawdziw± ludzk± g³adk±
dotkn±æ jej mo¿na i przytuliæ

¿adnych szkie³ ran bólu i krwi plam
cz³owiek nie rani ju¿ cz³owieka
choæ szkie³ ma wbitych w duszê milion

z kawa³ków kolorowych szkie³ek
cz³owiek mieni±c siê znika w t³umie
u¶miecha siê szydz±c z tej mrzonki

źródło:

http://www.portalliteracki.pl

Oceń informacje:

Aktualna ocena::

3

Wyślij odnośnik znajomym::

Tags:

Tryptyk /> />Z Wojny /> /> />I. /> />Wychodzê />tak />smakiem />po />sennej Hypsipyle />Do />kurtkê />cieñ />chmurnego />¶wiec±cego />¶lepiami />prowadzony />na />od ¶lepnê />potr±cam />zaczynamy />siarczystych />krótkie />bo />obojêtnego Przepraszam! />i /> /> />II. /> />Kobieta, />od />i />kiedy¶ />ten />otworzysz />byle /> />Kobieta, />chocia¿ />ma ¿ycia />zapalaj±ce ¶wiat />i ¿yzne />czerniej±ce />pod /> />Kobieta, />czasem />czasem />Odwa¿ ¿yæ />wreszcie />krokiem />umiej±c ¿yæ /> /> /> />III. /> />Z />cz³owiek />ludzi /> />Pobrzêkuje />cz³owiek />w /> />oceanów />³awice />stalowych /> />prowadz± ¿aglowce />syreny />plastikiem /> />sen />skórê />dotkn±æ /> />¿adnych />cz³owiek />choæ /> />z />cz³owiek />u¶miecha

Komentarze::


Dodaj komentarz

Twój podpis:
Twój komentarz
adres WWW:
Aby dodać komentarz należy wypełnić pola komentarz i podpis.
Twój komentarz zostanie wyemitowany po zatwierdzeniu jego treści przez moderatora.


Powiązane wiadomosci