24 godziny temu
Uwierzê w epitafium, którego prostota
i niebanalna tre¶æ czyni± zmar³ego zacnym
– wystarczy ¿yæ zgodnie ze wzorem.
Tre¶æ pop³ynie do czytaj±cych niczym woda
z podziemnych ska³ – uderzy perspektyw±,
podan± ch³odno i orze¼wiaj±co.
Pozbêdê siê niepokoju, mêcz±cych decyzji:
jak wype³niaæ czas, którym bogom siê k³aniaæ,
z czego sk³adaæ ofiary; bêdê ¿y³ w pewno¶ci.
Z t± chwil± znów siê narodzê,
zostanê ¿ywym pomnikiem starego ¿ycia,
które po¿egnam i podsumujê s³owami:
Spoczywa tu mê¿czyzna, który nie tylko pozna³
sens istnienia, ale równie¿ go zaprojektowa³.
Ty, który czytasz epitafium, uwa¿aj:
prawda po³ykana z nale¿ytym dystansem
ukoi, nadmierna zach³anno¶æ ¶ci¶nie gard³o,
przypomni dziecinny ból zmro¿onej skroni.
Je¶li nowe epitafium uznam za niedoskona³e,
pochowam moj± drug± martw± po³ówkê
obok pierwszej i narodzê siê po raz trzeci
Nie obowi±zuj± mnie prawa szklanki,
w naszej kulturze trzy po³ówki to niewiele.
źródło:
http://www.portalliteracki.pl
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
Uwierzê />i />– ¿yæ />/>Tre¶æ
/>z – />podan± />
/>Pozbêdê />jak />z ¿y³ />
/>Z />zostanê ¿ywym ¿ycia,
/>które />
/>Spoczywa
/>sens />Ty, />
/>prawda
/>ukoi, ¶ci¶nie />przypomni />
/>Je¶li />pochowam
/>obok
/>
/>Nie
/>w
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- ***
- NA KRZYWEGO - cz.I ?
- witra¿ przestrzenny
- Trauma
- K.I.B.E.L. (R)
- Pier(o¿)ki
- Marysia chcia³a byæ drzewem /wiersz wiecznie zatroskanego rodzica/
- 'B³ogos³awione ciemno¶ci' - prolog
- Mam jeszcze czas /wiersz/ ~~
- Wampiry i wilko³aki /Rozdzia³ 5/powie¶æ/
- Koncert jesienny... /wiersz/ x
- Nieszczero¶æ w stosunku /wiersz/