24 godziny temu
Tradycja jest rzecz± piêkn±. Mówi jak ¿yæ. Czêsto jednak nie pozostawia wyboru. (Martyna Wojciechowska)
Cz³owiek przyzwyczaja siê do wszystkiego, je¿eli tylko osi±gnie w³a¶ciwy stopieñ uleg³o¶ci. (Carl Yung)
A ja ca³e ¿ycie jestem zbuntowana. I nieustannie zastanawiam siê do jakiego stopnia tradycja jest piêkna, a w którym miejscu staje siê krêpuj±cym przymusem.
Kto to wymy¶li³, ¿e co¶ jest tradycj± i w dodatku ¶wiêt±.
Co jest ¶wiêtego w zwyczaju spo¿ywania karpia w wieczór wigilijny, czy wynika to z religii, czy z jaki¶ gospodarczych uwarunkowañ wieków przesz³ych (zreszt± jak przesz³ych – jestem niedouczona w tym wzglêdzie). Mo¿e wtedy w polskiej ziemi by³ dostatek tej ryby a innych nie by³o i dlatego do koñca ¶wiata musimy ju¿ tradycyjnie je¶æ karpia? Kto¶ powie, ¿e bardzo lubi karpia i nie wyobra¿a sobie wigilii bez tej ryby. Ma prawo. Ale jest równie du¿o osób, które karpia nie lubi±, dlaczego zatem one musz± podporz±dkowaæ siê temu zwyczajowi. Przymus ten odbiera im jak±¶ czê¶æ czaru tego ¶wiêta, które przecie¿ chc± uczciæ spotykaj±c siê z rodzin±.
Zwyczaj ubierania choinki nie jest znowu taki stary i przyby³ do Polski z Niemiec. Czemu siê tak przyj±³, ¿e s± ludzie, którzy twierdz±, ¿e bez choinki nie ma ¶wi±t? I ci którzy nie ustawiaj± choinki (ozdabiaj± dom w inny sposób) zawsze maj± dylemat, czy aby dobrze robi±, ¿e tak odstêpuj± od tradycji.
Jak d³ugo zreszt± ma trwaæ jaka¶ tradycja, je¶li w jakim¶ d³u¿szym czasie wyra¼nie utrwala siê inny zwyczaj, tyle, ¿e jeszcze nie zosta³ u¶wiêcony, namaszczony na tradycjê. Trzeba zatem za wszelk± cenê, cenê np. obawy o spo³eczn±/rodzinn± dezaprobatê, trwaæ wbrew sobie, wbrew nowym przyzwyczajeniom w starej tradycji? Dlaczego - czy odstêpuj±c od jakich¶ tradycyjnych zwyczajów uchybiamy czemu¶, obra¿amy czyje¶ uczucia, uchybiamy religijno¶ci, d±¿eniu do zbawienia, patriotyzmowi nale¿nemu ojczy¼nie, pamiêci przodków?
Jakby dobrze przyjrzeæ siê ¶wi±tecznym zwyczajom ró¿nych regionów Polski, to siê oka¿e, ¿e potraw ¶wi±tecznych by³o mnóstwo, zatem wieczerzê wigilijn± mo¿na sobie urozmaiciæ znacznie., np. co roku inny zestaw zastosowaæ. Ale czy to oznacza, ¿e mój przodek z kieleckiego bêdzie mi mia³ za z³e, i¿ przyrz±dzam potrawy z innych regionów, nie moich rodzinnych? Mo¿e mój przodek to nie, ale moja te¶ciowa…
Najpierw przymusowo robimy mnóstwo jedzenia, a potem przymusowo musimy to zje¶æ, no bo przecie¿ by³by grzech, gdyby siê zmarnowa³o. Nastêpnie k³opoty gastryczne i tak co ¶wiêta. Truizm? ¦wiêta tradycja! Sk±d ta potrzeba robienia mnóstwa jedzenia. Jaki¶ atawizm? Przecie¿ nie brakuje jedzenia w naszych czasach w naszym kraju, a i nawyki ¿ywieniowe zmieniaj± siê, racjonalizuj±, diety, wzglêdy zdrowotne.
Mo¿e to bezw³ad si³y przyzwyczajenia, która siê wydaje byæ najwiêksz± si³± kieruj±c± ludzkim ¿yciem. ¯eby to u¶wiêciæ nazywa siê tradycj±.
Jest jeszcze kwestia, za jak± cenê jest siê w stanie sprostaæ wymaganiom tradycji. Nie chodzi tu nawet o wymiar ekonomiczny. Czy po dopiêciu wszystkiego na ostatni guzik zostaje nam jeszcze tyle ducha i energii, aby osi±gn±æ to, co jest celem tej ¶wiêtej tradycji – rodzinna ¶wi±teczna atmosfera w poczuciu blisko¶ci, mi³o¶ci, wzajemnego zrozumienia, wybaczenia, troskliwo¶ci, wiêzi duchowej, która ma byæ podsycona klimatem dobrego jedzenia, trunku, choinki, kominka, lampek.
Ja przynajmniej mam z tym problemy. Ze zmêczenia zaczyna mi brakowaæ cierpliwo¶ci dla znanych i jak zwykle ujawniaj±cych siê przywar moich bliskich. Nikt na d³u¿sz± metê nie mo¿e byæ kim¶ innym ni¿ jest. Owszem trzeba siê postaraæ, aby przynajmniej w ¶wiêta by³o bardziej uroczy¶cie, klimatycznie i czarodziejsko, ale czy koniecznie rekwizyty musz± byæ tak nieodmiennie tradycyjne?
I nieodmiennie po ka¿dych ¶wiêtach, które sama urz±dzam, mam wra¿enie, ¿e spêdzi³am je w kuchni, a nie z rodzin±. Najciekawsze historie i sprawy s± omawiane, gdy mnie nie ma przy stole. S³yszê jakie¶ fragmenty, niektóre s³owa i nie wiem o co chodzi. Gdy wracam ju¿ porusza siê inne kwestie, dzieje siê co¶ innego, wynika jaka¶ akcja i potrzeba, by znowu odej¶æ od sto³u co¶ podaæ, czym¶ us³u¿yæ. Niejednokrotnie nie pamiêtam potem jaka by³a pogoda w te ¶wiêta, pada³ ¶nieg czy deszcz?
Kto za tym stoi, komu siê to op³aca i czy trzeba siê temu podporz±dkowaæ?
Czy nie wystarczy, ¿e spotykamy siê z poszczególnymi cz³onkami rodziny sukcesywnie przez ca³y rok? Bez tej pompy, siadamy przy stole i po¶wiêcamy ca³± swoj± uwagê dla spraw bliskich, jakie w tym czasie s± dla nich najistotniejsze. Przy okazji wypijemy kawê, zjemy ciastko czy nawet ca³y zwyczajny niedzielny obiad, w ilo¶ci niezbêdnej do ¿ycia. A nawet zakropimy go umiarkowan± ilo¶ci± alkoholu. Czy do tego potrzebne nam s± ¶wiêta?
Obserwujê te¿, ¿e te ¶wiêta s± coraz czê¶ciej. Niby co roku o tej samej porze, ale jakby nastêpowa³o to coraz szybciej. Dopiero by³y i ju¿ siê zbli¿aj±. Nie ma kiedy za nimi zatêskniæ, oczekiwaæ, marzyæ o tej zaczarowanej atmosferze. Mo¿e potem ona i tak siê nie objawia, ale chocia¿ cz³owiek sobie pomarzy i to sobie z sentymentem wspomina.
Mój m±¿ twierdzi, ¿e to kobiety s± stra¿niczkami, a nawet ¿andarmami, tradycji. Chc± w ten sposób panowaæ nad mê¿czyznami i jednocze¶nie podkre¶laæ swoj± rolê w rodzinie, udowadniaæ, jak ¶wietnie daj± sobie z tym radê.
S±dz±c po sobie nie chce mi siê w to wierzyæ.
źródło:
http://www.portalliteracki.pl
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
Tradycja Mówi ¿yæ. Czêsto (Martyna Wojciechowska)/>Cz³owiek (Carl Yung)
/>A ¿ycie I />Kto ¿e ¶wiêt±.
/>Co ¶wiêtego (zreszt± – Mo¿e ¶wiata Kto¶ ¿e Ale Przymus ¶wiêta, />Zwyczaj Polski Niemiec. Czemu ¿e ¿e ¶wi±t? (ozdabiaj± ¿e
/>Jak ¿e Trzeba Dlaczego
/>Jakby ¶wi±tecznym Polski, ¿e ¶wi±tecznych Ale ¿e Mo¿e />Najpierw Nastêpnie ¶wiêta. Truizm? ¦wiêta Sk±d Jaki¶ Przecie¿ ¿ywieniowe
/>Mo¿e ¿yciem. ¯eby />Jest Nie Czy ¶wiêtej – ¶wi±teczna />Ja Nikt Owszem ¶wiêta />I ¶wiêtach, ¿e Najciekawsze S³yszê Gdy Niejednokrotnie ¶wiêta, ¶nieg
/>Kto />Czy ¿e Bez Przy ¿ycia. Czy ¶wiêta?
/>Obserwujê ¿e ¶wiêta Niby Dopiero Nie Mo¿e
/>Mój ¿e ¿andarmami, Chc± ¶wietnie
/>S±dz±c
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- Prywata
- Relatywno¶æ obojêtno¶ci
- Rozmowa /opowiadanie/
- postlegomena /wiersz/
- OPOWIE¦CI O MOJEJ DZIELNICY /cz.I odc. 6-8 /powie¶æ/ ?
- Moja Itaka /wiersz/ x
- Potomek /thiller psychologiczny-obyczaj /powie¶æ/ ?
- Retrospekcja /wiersz/ ->x
- powrót /wiersz/ x
- Ad Senecam de consolatione /wiersz/
- open source movement ver1.0 beta_kod otwarty /wiersz/ x
- Ten wiersz wymaga³ u¿ycia ¶mig³owca i kamery, albo i nie /wiersz/ ~