24 godziny temu

nie zwrócê owadom zabranych godzin ¿ycia,
kiedy w przestworza maleñkiej rzeki,
zanurzê powieki u¶pione jak sio³o,
odciête od ¶wiata pasmami ¿yta,
gdzie s³oñce wchodzi g³êboko w ziemiê,
ciemnieje zieleñ od nocy do ¶witu,
nad czarn± wod± wêdruje jasno¶æ,
zamkniêta w zielonych kapsu³kach ¶wietlików,

skrawek b³êkitu oszklony w studni,
pokaleczony snami dziewczynki,
które pêka³y na g³adkiej wodzie,
skrzywione moimi ³zami przecinków,
pierzchn±³ jak echo, co nurtem rzeki,
po bruzdach s³oñca przenosi s³owa,
i tak zamienia obraz kaleki,
w ¶wiat idylliczny, co dzieñ od nowa

źródło:

http://www.portalliteracki.pl

Oceń informacje:

Aktualna ocena::

3

Wyślij odnośnik znajomym::

Tags:

¿ycia, />kiedy />zanurzê />odciête ¶wiata ¿yta, />gdzie />ciemnieje ¶witu, />nad />zamkniêta ¶wietlików, /> />skrawek />pokaleczony />które />skrzywione ³zami />pierzchn±³ />po />i />w ¶wiat

Komentarze::


Dodaj komentarz

Twój podpis:
Twój komentarz
adres WWW:
Aby dodać komentarz należy wypełnić pola komentarz i podpis.
Twój komentarz zostanie wyemitowany po zatwierdzeniu jego treści przez moderatora.


Powiązane wiadomosci