24 godziny temu

Wyjd¼, to ju¿ ten czas, nie tamten i nie poprzedni.
Bo ca³y min±³e¶ ju¿ przed¶wit i ¶witem przemin±³e¶
jak ¶wiat³em dnia ograne powieki.

To ju¿ ten czas, nie tamten i nie poprzedni.
Dot±d dono¶ne krople, zamilk³y na pajêczynach szyb,
a ma³y obraz pamiêtny, wyskoczy³ z ramek - upad³ jak li¶æ.

Ty, który koñczysz ¶wiat - powroty ze wszystkiego!
Czasem zamykasz swój s³uch, na nik³o¶æ mojego szmeru,
a wtedy zmys³y ca³e w u¶cisku, a ja samotny po¶ród wielu.

Unie¶ mnie ponad horyzont, bo widzê konie galopuj±ce.
I prawie dotykam, dotykam Twoich d³oni! Na martwym wietrze,
szelest w±t³ej ga³±zki i tylko sprawdzam czy nie ¶niê.

Lecz wszystko to sen. W nim tylko deszcz prawdziwy,
uderza do g³owy o parapet. Jakby ostatnie d¼wiêki
przemijania, bi³y na alarm godzinom istnienia.



źródło:

http://www.portalliteracki.pl

Oceń informacje:

Aktualna ocena::

3

Wyślij odnośnik znajomym::

Tags:

Wyjd¼, />Bo ¶witem />jak ¶wiat³em /> />To />Dot±d />a /> />Ty, ¶wiat />Czasem />a /> />Unie¶ />I Twoich />szelest ¶niê. /> />Lecz />uderza Jakby />przemijania, /> /> />

Komentarze::


Dodaj komentarz

Twój podpis:
Twój komentarz
adres WWW:
Aby dodać komentarz należy wypełnić pola komentarz i podpis.
Twój komentarz zostanie wyemitowany po zatwierdzeniu jego treści przez moderatora.


Powiązane wiadomosci