24 godziny temu
Odpytywano mnie ostatnio w radiowym studiu z „nieautoryzowanej biografii” Sherlocka Holmesa, jaka trafiła na rynek niemal równocześnie z kolejną ekranizacją przygód detektywa. Zainteresowanie mediów książką nie powinno nas zwieść; gdyby nie film, przepadłaby jak wiele innych dobrze napisanych i ciekawych tytułów. W rozmowie z dziennikarką zastanawialiśmy się, dlaczego rynek biografii tak zdominowany jest przez Anglików i Amerykanów. Wyraziłem opinię, że to dlatego, iż interesują ich wszyscy, nie tylko największe postaci narodowej historii, nie boją się nawet największych bohaterów zepchnąć z piedestału, co nieobce i u nas, tyle że „tam” robią to z humorem i bez politycznych motywacji. Oczywiście, liczba szmatławych pseudobiografii, pisanych przez wynajętych dziennikarzy, którzy koncentrują się na skandalach i plotkach, bo to w zasadzie jedyny materiał, jaki mogą wykorzystać (zaplanowane na pięć tomów „życie” piłkarza Wayne’a Rooneya jest tu jednym z lepszych przykładów), znacznie przewyższa moce przerobowe naszych wydawców i księgarzy, ale nie mniej liczne są biografie fascynujące treścią, stylem, zaangażowaniem autorów, oryginalnością bohaterów.
źródło:
http://rynek-ksiazki.pl
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
Odpytywano „nieautoryzowanej Sherlocka Holmesa, Zainteresowanie Anglików Amerykanów. Wyraziłem że że „tam” Oczywiście, (zaplanowane „życie” Wayne’a Rooneya
Komentarze::