24 godziny temu
Z dziełem Sebastiana Kneippa (ewenementem księgarskim na skalę europejską) zetknął się każdy, kto choć trochę interesuje się medycyną naturalną. Pojawiały się liczne teksty omawiające zarówno postać proboszcza z Wörishofen, jak i jego metody leczenia, powstawały i wciąż powstają oficjalne stowarzyszenia i grupy stosujące owe techniki w utrzymywaniu zdrowia i odpowiedniej higieny. Jego sława rozprzestrzeniła się nie tylko na jego rodzinną Bawarię, ale i poza nią.
Sebastian Kneipp (1821-1897) zdecydował się na kapłaństwo po 21 roku życia. Po studiach teologicznych dostąpił m.in. stanowiska spowiednika u sióstr dominikanek, natomiast najwyższy honor przyniosła mu funkcja papieskiego prałata w roku 1894 (na kartach tytułowych jego książek można spotkać się też z takimi tytułami jak: „papieski tajny radca”, czy też „właściciel komandorskiego krzyża św. Grobu”). Z działalnością Kneippa wiążą się w zasadzie dwa nurty lecznictwa niekonwencjonalnego: ziołolecznictwo i hydroterapia (termin ten wykorzystywany był zamiennie z wodolecznictwem i balneoterapią). Korzystając z doświadczeń m.in. samouka Vincenta Priessnitza (1799-1851), udoskonalił on i rozpowszechnił lecznictwo wodne do tego stopnia, że jego rodzinne miasteczko przeżyło prawdziwy najazd szukających pomocy (do dziś miejscowość pozostawiła swój uzdrowiskowy charakter), o czym sam Kneipp pisał później: „Podróżny, gdyby dziś, z początkiem 1894 roku, przeszedł się po Wörishofen i przeliczył stare domy, które dawniej stały, a potem nowe, które wybudowano przez sześć ostatnich lat, zawołałby wówczas zdziwiony: Cóż tu się stało? Dlaczego liczba nowych domów okazałych, prawie jest większą, aniżeli domów starych? (…) Na pytanie tego człowieka jedynie prawdziwą byłaby odpowiedź następna: Ks. Kneipp napisał książkę pt. »Moje leczenie wodą« i puścił ją w świat szeroki, jak ojciec, który wysyła w podróż syna. Książka ta opowiadała (…) jak należy używać wody, pouczała, jak rozmaitymi zabiegami z wody, można się wyleczyć z chorób, uwolnić od wielu cierpień (…). Słysząc takie wiadomości, chorzy poczęli zjeżdżać do Wörishofen co roku w większej liczbie, a tak tłumnie, że dawne mieszkania nie starczyły wcale na ich pomieszczenie, – i to jest przyczyna właściwa, dlaczego tak dużo zbudowano kamienic”.
źródło:
http://rynek-ksiazki.pl
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
Sebastiana Kneippa (ewenementem Pojawiały Wörishofen, Jego Bawarię,Sebastian Kneipp (1821-1897) życia. (na „papieski „właściciel św. Grobu”). Kneippa (termin Korzystając Vincenta Priessnitza (1799-1851), że (do Kneipp „Podróżny, Wörishofen Cóż Dlaczego (…) Ks. Kneipp »Moje świat Książka (…) (…). Słysząc Wörishofen że –
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- Przejęcie WNT
- Sukces w debiucie
- 25 proc. rabatu na stoiska
- 318 mln zł za 75 proc. akcji
- Po gali w Bibliotece Narodowej
- Hańba Zachodu
- Wielki come back starych podręczników!
- Running commentary
- Święto książki już jutro!
- Biznes w formacie MP3
- Billboard Toshiby sterowany komórkami
- Samsung Gravity z klawiaturą QWERTY