24 godziny temu
Rzadko pozwalano mi w dzieciństwie grać, a jeśli już, to tylko z młodszymi braćmi, natomiast nigdy czytać. Powtarzano mi, że książki są stratą czasu. Tymczasem w moim pokoju stała wysoka biblioteka, w której za zamkniętymi na dwa spusty szklanymi drzwiczkami, wśród ponad stu woluminów, królowała zakazana, lecz nęcąca encyklopedia. Aż do pewnego wieczoru, gdy – wyniósłszy pod koszulą stolarskie dłuto – udało mi się przesunąć górną część mebla i oderwać jego tylną ściankę.
W ten właśnie sposób, z pomocą świecy, nauczyłem się, między innymi, rozpoznawania gwiazd za oknem, biegu planet oraz kształtu gwiazdozbiorów .
Paul de Saint-Hilaire, Tajemny świat labiryntów
źródło:
http://my.opera.com
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
Powtarzano że Tymczasem Aż – – ściankę.
W świecy, .
Saint-Hilaire, Tajemny świat
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- Najlepszy hołd dla pisarza?
- Związki zawodowe okiem Rafała A. Ziemkiewicza
- Co to i skąd to? czyli tysiąc pięćset słów o fantasy
- Czytanie zakazane
- Gdyby Śródziemie istniało naprawdę
- Opowieści do poduszki i kot myszołap
- Od fantastyki do nauki — metalowa pianka
- „Zabójcy Szatana”, czyli Andrzej Drzewiński i Andrzej Ziemiański jeszcze przed „reloaded”
- Porozmawiaj sobie z książką
- Odszedł ojciec Kajka i Kokosza
- Delfiny, piraci i roboty – wymarzone praktyki wakacyjne
- Ksiądz Jan Twardowski – poetycki ewenement