24 godziny temu
Najważniejszą rzeczą, którą udało się zatrzymać więźniom, był mikrokomputer. Była to właściwie zabaweczka, niewątpliwie otrzymana od kogoś w podarunku. Strażnicy przeoczyli go, ponieważ z wyglądu przypominał sztukę biżuterii w kształcie wiszącego na złotym łańcuszku czerwonego serca, z wygrawerowaną po jednej stronie literą "J". Należało jedynie położyć wisiorek na płaskiej powierzchni i nacisnąć literę, by przed operatorem pojawił się pełny hologram klawiatury. Pomimo braku wrażenia realności był to jednak najprawdziwszy komputer, dzięki wbudowanej jednostce pamięci molekularnej zbliżony pojemnością do zwykłych komputerów osobistych.
Firma Ericsson zaprezentowała niedawno futurystyczną koncepcję komputera w roku 2020. Pokazany na targach Taiwan Broadband prototyp (a w zasadzie raczej jego zalążek), to niewielki moduł, który oprócz komputera ma zawierać dwa projektory: jeden wyświetla ekran na ścianie, drugi klawiaturę na blacie stołu. W tej chwili toto jest rozmiaru niewielkiej butelki z napojem, ale już trwają prace nas wersją bardziej kieszonkową. »»
Oczywiście, to w sumie nic nowego. Klawiatura wyświetlana na blacie to gadżet, który jest normalnie do kupienia w sklepach (choć drogi i mało praktyczny), mikroprojektory też już są na rynku, montowane w jeszcze mniejszych urządzeniach, bo w telefonach komórkowych. W sumie więc ten „nowatorski” koncept inżynierów Ericssona to tylko zlepek istniejących technologii, w dodatku niezbyt imponujący, nawet na filmie z pokazu nie widać, żeby to robiło cokolwiek poza samym wyświetlaniem. Pokazywana mniejsza wersja na pajęczych nóżkach to atrapa, a film jest nudny jak flaki z olejem, zawiera jedynie ględzenie zza kadru.
Ale nie dlatego wspominam. Jeszcze dziesięć lat temu niemożliwe wydawałoby się wpakowanie komputera z projektorem do urządzenia wielkości paczki papierosów. A dziś — proszę bardzo, bo przecież taki mniej więcej rozmiar mają komórki.
A ja o takim pomyśle czytałem już wiele lat temu! Gdzie? Oczywiście, w powieści science-fiction. Mało znana trylogia „Ku gwiazdom”, jaką napisał znacznie bardziej znany Harry Harrison, zawiera opis czegoś bardzo podobnego. Oto fragment rozdziału czwartego trzeciej części, napisanej w roku 1987:
Nie ma wprawdzie ani słowa o ekranie, ale można się domyślić, że też jest w podobny sposób wyświetlany, przynajmniej, czytając tę powieść jako dziecko, tak właśnie sobie to wyobrażałem. Pomyśleć: gdyby Harry Harrison opatentował ten pomysł, dziś pewnie ściągałby za to niezłe pieniądze.
źródło:
http://my.opera.com
Aktualna ocena::
3
Wyślij odnośnik znajomym::
Tags:
Ericsson Pokazany Taiwan Broadband ścianie, Spider Computer Spider Computer" Spider Computer Klawiatura (choć „nowatorski” Ericssona żeby PokazywanaSpider Computer Jeszcze —
A Gdzie? Oczywiście, Mało „Ku Harry Harrison, Oto 1987:
Była Strażnicy łańcuszku "J". Należało Pomimo że Pomyśleć: Harry Harrison ściągałby
Komentarze::
Dodaj komentarz
Powiązane wiadomosci
- Związki zawodowe okiem Rafała A. Ziemkiewicza
- Narodziny Rozumu, „śpiewają Plejady, kipi Mleczna Droga”
- 42!
- Katastrofa. Komentarz literacki
- Kim był Józef K.? Czyżby zagadka rozwiązana?
- Historyjki za Miedziaka
- Nadchodzą czasy awangardowych poetów
- „Zabójcy Szatana”, czyli Andrzej Drzewiński i Andrzej Ziemiański jeszcze przed „reloaded”
- Głos Jasnowidza? Wizjonera?
- …dobrze widzi się tylko… nosem?
- Romantyczne założenie, odważne wykonanie
- Wytrwać w maratonie myśli